Kontrola PIP wejdzie do ZUS. Decyzja Dziemianowicz-Bąk

Kontrola PIP wejdzie do ZUS. Decyzja Dziemianowicz-Bąk

Dodano: 
Centrala Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie
Centrala Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Minister pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zawnioskowała o kontrolę PIP w ZUS. W tle jest spór ze związkami zawodowymi.

Państwowa Inspekcja Pracy ma wejść z kontrolą do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – informuje "Fakt". Wnioskowała o tyo minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Spór o związek zawodowy

MRPiPS przekonuje, że przyczyną interwencji minister były informacje o podważaniu legalności działania Związkowej Alternatywy oraz uniemożliwieniu członkom organizacji odprowadzania składek na jej konto. Związkowa Alternatywa w środę 20 maja poinformowała na swojej stronie o tym, że ZUS zaprzestał potrącania składek członkowskich z wynagrodzeń pracowników. "Próba odcięcia nas od finansowania to tylko jeden z elementów szerszej kampanii wymierzonej w Związkową Alternatywę" – przekazano.

Z kolei władze ZUS powołują się na prawomocny wyrok, w którym stwierdzono, że związek zawodowy nie został prawidłowo utworzony.

Resort pracy podkreśla w komunikacie, że działania zarządu ZUS mogą nosić znamiona utrudniania działalności związkowej i w związku z tymi wątpliwościami oczekuje na rzetelne zbadanie sprawy przez Państwową Inspekcję Pracy. – Jako ministra pracy wielokrotnie interweniowałam w obronie pracowników i organizacji związkowych działających w prywatnych firmach, kiedy ich prawo do zrzeszania się, walki o wyższe pensje i lepsze warunki pracy było łamane. Te same prawa przysługują pracownikom administracji publicznej – mówi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Minister dodaje dodaje, oczekuje, że "zarząd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych będzie prowadzić dialog społeczny ze związkami zawodowymi w dobrej wierze, dążąc do osiągnięcia porozumienia i szanując wolności związkowe".

Związkowcy oczekuje wyższych podwyżek

Jednocześnie, "Fakt" zauważa, że w ZUS od prawie dwóch miesięcy toczą się negocjacje dotyczące podwyżek dla pracowników. Związkowcy domagają się podniesienia wynagrodzeń o 1 200 zł na etat i zwiększenia zatrudnienia. ZUS z kolei proponuje podwyżki o 200 zł miesięcznie na etat oraz jednorazową nagrodę wynoszącą średnio 3 400 zł brutto.

Czytaj też:
Nauczyciele czekają na dodatkowy przelew. Nie trzeba składać wniosku

Źródło: Fakt
Czytaj także