Polska powinna przywrócić obowiązkową służbę wojskową? Szef BBN zabrał głos

Polska powinna przywrócić obowiązkową służbę wojskową? Szef BBN zabrał głos

Dodano: 
Przysięga wojskowa, zdjęcie ilustracyjne
Przysięga wojskowa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Powszechna służba wojskowa, sama ta nazwa, jest troszkę zdegradowana – uważa Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Były już szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz stwierdził w grudniu 2025 r., że Polska powinna odwiesić zasadniczą służbę wojskową. Pobór do wojska został zawieszony 1 stycznia 2010 r. Od tego czasu armia jest w pełni zawodowa. Ostatni pobór odbył się w 2008 r. Zwolnienie ostatnich poborowych miało miejsce w sierpniu 2009 r.

Decyzję o zniesieniu poboru podjął ówczesny rząd PO-PSL, na czele którego stał Donald Tusk. Premier tłumaczył wówczas, że "polska armia powinna być mniej liczna niż teraz, ale zawodowa, nowoczesna i lepiej wyposażona, czyli skuteczniejsza niż obecna".

Jest dobra okazja do tego, żeby ci, którzy zawiesili pobór wojskowy, go odwiesili – ocenił Cenckiewicz. – To jest w mojej głowie część szerszego planu, pomysłu. My musimy zacząć mówić o zagrożeniach wprost, również przez przygotowanie społeczeństwa do tych zagrożeń. Musimy odwiesić zasadniczą służbę wojskową, musimy więcej czasu poświęcać na szkolenie społeczeństwa, na budowę alternatywnych miejsc dla ochrony ludności cywilnej. Musimy budować alternatywne miejsca dla szpitali, dla przeprowadzenia operacji w czasie działań wojennych – wymieniał.

Grodecki: Nie ma żadnego projektu

Co na ten temat sądzi obecny szef BBN Bartosz Grodecki? – Dziś na pytanie o przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej nikt jeszcze jednoznacznie nie odpowiedział, nie ma żadnego projektu. Powszechna służba wojskowa, sama ta nazwa, jest troszkę zdegradowana. Dla odporności państwa kluczowe jest podnoszenie świadomości społecznej i wzmacnianie obrony cywilnej – zauważył na antenie RMF FM.

– Trzeba wymyślić formułę szkolenia, która byłaby atrakcyjna dla ludzi, jak najbardziej odpowiednia i społecznie akceptowalna. Jestem zwolennikiem podnoszenia świadomości, żeby jak największa liczba ludzi (...) była przygotowana i wiedziała, jak się zachować w sytuacji zagrożenia – przekonywał Grodecki.

– W rozmowie o liczebności polskiej armii musimy brać pod uwagę najistotniejszy chyba czynnik – społeczno-demograficzny. Ciężko sobie wyobrazić niezwykle liczebną armię, skoro nie ma ludzi. Ważne są rezerwy, które wzmacniają naszą odporność. Nie każdy musi być zawodowym żołnierzem – zaznaczył.

Czytaj też:
Wróci pobór do wojska? Nawrocki przedstawił swoje stanowisko

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: RMF FM
Czytaj także