We wtorek 2 czerwca Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie, przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Jak podaje Ordo Iuris, projekt ma zwiększyć odpowiedzialność usługodawców świadczących usługi drogą elektroniczną za treści publikowane w ich usługach.
Zgodnie z uzasadnieniem projektu celem ustawy jest zapewnienie małoletnim większego bezpieczeństwa w internecie poprzez wdrożenie skutecznych mechanizmów ochrony przed dostępem do treści pornograficznych, w tym mechanizmu weryfikacji wieku, który ma jednocześnie szanować prawo do prywatności.
Według informacji przywołanych przez Ordo Iuris, dostawcy treści pornograficznych, którzy nie spełnią wymogu skutecznej weryfikacji wieku, mają podlegać karze pieniężnej nakładanej decyzją Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Kara ma wynosić od 10 tys. zł do 1 mln zł.
Braki w ustawie rządowej
Instytut Ordo Iuris ocenia jednak, że rządowy projekt został przyjęty w wersji „wybrakowanej”, ponieważ nie zawiera definicji pojęcia „treści pornograficzne”. Jak wskazuje Instytut, o umieszczenie takiej definicji w toku konsultacji publicznych i opiniowania apelowało 17 różnych podmiotów, w tym m.in. organizacje branżowe, społeczne, Rzeczniczka Praw Dziecka, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz sam Instytut Ordo Iuris.
Na problem braku definicji zwracało uwagę także Ministerstwo Sprawiedliwości. W uwagach resortu wskazano, że brak takiej definicji może skutkować „ocennym i uznaniowym stosowaniem środków przewidzianych w ustawie” oraz powodować trudności interpretacyjne przy ustalaniu, które podmioty są zobowiązane do wdrożenia mechanizmów weryfikacji wieku.
Ministerstwo Sprawiedliwości oceniło również, że w przypadku sporów sąd powszechny mógłby być każdorazowo zobowiązany do oceny, czy dana treść jest pornograficzna, przy wykorzystaniu opinii biegłego sądowego. Zdaniem Ordo Iuris taka procedura mogłaby znacząco utrudnić skuteczne stosowanie ustawy.
Propozycja Ordo Iuris
Instytut przypomina, że własny obywatelski projekt ustawy „Stop Narkotykowi Pornografii”, pod którym podpisało się 212 tys. osób, zawiera definicję pojęcia „treści pornograficzne”. Według Ordo Iuris definicja ta nawiązuje do Konwencji Rady Europy o zapobieganiu cyberprzestępczości z 2001 r. i została pozytywnie oceniona przez sejmowe Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji.
„Dobrze, że rząd w końcu przyjął własny projekt chroniący dzieci w Internecie. W celu nadania ustawie pełnej skuteczności należy jednak dodać do niej precyzyjną definicję pojęcia «treści pornograficzne», zaczerpniętą z projektu obywatelskiego podpisanego przez 212 tysięcy Polaków” – zaznacza adw. Nikodem Bernaciak, starszy analityk Instytutu Ordo Iuris.
W ocenie Instytutu po skierowaniu projektu do prac parlamentarnych powinien on zostać uzupełniony przez posłów i senatorów. Ordo Iuris postuluje także wspólne procedowanie projektu rządowego oraz obywatelskiego projektu „Stop Narkotykowi Pornografii”.
Czytaj też:
Tusk o kwestii "weryfikacji wieku tych, którzy chcą mieć dostęp do internetu"
