W maju media informowały, że prezydent USA podjął decyzje o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tysięcy żołnierzy. Decyzja została podjęta "w związku z sukcesem wyborczym obecnego Prezydenta Polski, Karola Nawrockiego". Ruch Waszyngtonu kończy toczące się od kilkunastu dni w Polsce dyskusje na temat obecności Amerykanów w naszym kraju. Przypomnijmy, że wcześniej Pentagon odwołał rotację 4 tysięcy żołnierzy do bazy w Polsce.
Gen. Ben Hodges podkreśla w rozmowie z Interią, że tak naprawdę nadal nie wiadomo, jak się sprawa zakończy. – Rozmawiałem niedawno z wysokimi rangą amerykańskimi urzędnikami, którzy powinni być w tej kwestii dobrze poinformowani, i stwierdzili, że nie otrzymali jeszcze jasnych instrukcji z Pentagonu – mówi amerykański wojskowy.
Gen. Hodges: Fakt, że coś takiego przytrafiło się właśnie Polsce jest frustrujący
Jego zdaniem takie instrukcje mogą pojawić się w przeciągu kilku miesięcy, ale tak naprawdę nie wiadomo, kiedy do tego dojdzie.
– To fatalna sytuacja z wielu względów. Podważa zaufanie naszych polskich sojuszników, dowództwa armii amerykańskiej w Europie, ale też samych żołnierzy, którzy przygotowywali się do tej misji od miesięcy. Niektórzy z nich zdążyli już nawet przylecieć do Polski. Zmiana planów w taki sposób, bez nagłego kryzysu czy stanu wyższej konieczności, to bardzo zły styl prowadzenia spraw – dodaje generał.
Pytany o przyczyny tej sytuacji wskazuje niekompetencję oraz załamanie procesów decyzyjnych między Pentagonem, Białym Domem i Departamentem Stanu. Jak dodał, to w tych instytucjach powinny zapadać tego typu decyzje i dopiero po ich podjęciu powinien wychodzić sygnał na zewnątrz.
– Ze wszystkich naszych sojuszników Polska wyróżnia się szczególną odwagą i gotowością do wprowadzania koniecznych zmian, robi wszystko, co powinna, by bronić własnych interesów strategicznych. Fakt, że coś takiego przytrafiło się właśnie Polsce jest wyjątkowo frustrujący – przyznaje wojskowy.
Dodaje też, że jego zdaniem wstrzymanie rotacji 2. Brygadowej Grupy Bojowej było błędem.
Czytaj też:
Co dalej z amerykańskimi żołnierzami w Polsce? Wciąż czekają na wytyczneCzytaj też:
Kosiniak-Kamysz składa propozycję USA
