Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i szef MON, poinformował w poniedziałek, że przekazane Ukrainie donacje łącznie wyniosły około 16 mld 450 mln zł, z czego w latach 2024-2026 wartość ta wyniosła 1 mld 550 mln złotych.
Rząd Tuska oddał Ukrainie pociski do systemu Patriot
Rząd Donalda Tuska oddał Ukrainie m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.
Pociski PAC-3 MSE to jedne z najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. W obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a następnie ataku USA i Izraela na Iran oraz intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym. Są przy tym bardzo drogie – jedna sztuka PAC-3 MSE kosztuje kilka milionów dolarów.
Fakt oddania Ukrainie przez rząd Donalda Tuska pocisków PAC-3 MSE, spotkał się z krytyką opozycji – PiS i Konfederacji.
Sikorski kpi z PiS i Konfederacji. "Za chwilę pokłócą się o to, kto jest Napoleonem"
Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ, ocenił we wpisie na platformie X, że "PiS i Konfederacja ścigają się na antyukraińskość". "Za chwilę pokłócą się o to, kto jest Napoleonem" – stwierdził.
Wcześniej w poniedziałek, przed odtajnieniem przez Władysława Kosiniaka-Kamysza donacji dla Ukrainy, szef MSZ ocenił, że "powinno wpłynąć bardzo dobrze na relacje Polski z Ukrainą, bo pokaże, jak dużo Ukrainie pomogliśmy".
– Wiem, że opozycja żądała tego ze złośliwości, ale skoro żądają, to pokażemy kilkadziesiąt donacji, których dokonał poprzedni rząd i przecież miał w tym wsparcie ówczesnej opozycji – powiedział.
Dodał, że "niestety na taką mądrość nie stać dzisiejszej opozycji, gdy zmieniły się role".
Szef dyplomacji podkreślił w tym kontekście, że mimo tego "polityka nie powinna się zmienić", ponieważ Putin nadal jest groźny, a pokonanie Ukrainy nadal byłoby złe dla Polski.
Czytaj też:
Burza wokół przekazania pocisków do Patriot Ukrainie. Sikorski: Dumny jestem Czytaj też:
"Zostałem upoważniony". Bosak zdradza, czy Nawrocki wiedział o oddaniu Ukrainie pocisków
