Dymisji minister zdrowia jednak nie będzie? Tusk zabrał głos

Dymisji minister zdrowia jednak nie będzie? Tusk zabrał głos

Dodano: 
Premier Donald Tusk i minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda
Premier Donald Tusk i minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: PAP / Leszek Szymański
Moim zadaniem jako premiera nie jest szukanie kozłów ofiarnych – powiedział przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

W piątek premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli do wtorku nie otrzyma precyzyjnych rekomendacji dotyczących ochrony zdrowia, to w środę podejmie personalne decyzje, także personalne. Zaznaczył, że oczekuje od NFZ i Ministerstwa Zdrowia systemowych rozwiązań.

Chodzi o tzw. saloniki VIP w szpitalach, omijanie kolejek do świadczeń oraz bardzo wysokie zarobki niektórych medyków.

Premier w piątek przypomniał, że, gdy powierzył prowadzenie resortu zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie, były głosy, iż obsadzenie na stanowisku ministra zdrowia osoby bez zaplecza politycznego jest eksperymentem, bo "z tym się może wiązać słabość ministra". – Jej kompetencje są niepodważalne. Natomiast czy starczy jej siły, determinacji, takiej przebojowości, najbliższe dni pokażą – powiedział.

Dymisji minister zdrowia nie będzie? Tusk zabrał głos

We wtorek Donald Tusk zabrał głos przed posiedzeniem rządu.

– Moim zadaniem jako premiera nie jest szukanie kozłów ofiarnych. Ci, którzy odpowiadają za konkretne sytuacje w konkretnych szpitalach, jak wiecie, będą odpowiadać, także niektórzy przed wymiarem sprawiedliwości i będziemy ten proces kontroli i egzekucji przepisów prawa i przyzwoitości kontynuować – powiedział.

Premier podkreślił, że "przed panią minister i szefostwem NFZ stoi bardzo pilny obowiązek przygotowania rozwiązań, także systemowych, dotyczących i nieprawidłowości w systemie płac, wyceny świadczeń, organizacji prac szpitali".

– Nad tym siedzieliśmy ostatnich kilkadziesiąt godzin, jeszcze dzisiaj będziemy te rozmowy kontynuować i mam nadzieję, że jutro pani minister i jej współpracownicy będą gotowi do prezentacji naszych ustaleń i będziemy dalej działać na rzecz nomen omen uzdrowienia sytuacji w ochronie zdrowia, wszędzie tam, gdzie to w trybie pilnym jest możliwe – mówił.

Donald Tusk przyznał, że "zdajemy sobie sprawę, że kilka zasadniczych spraw będzie wymagało zmian ustawowych".

– Jesteśmy do tego też gotowi, chociaż to będzie oczywiście oznaczało więcej czasu. Natomiast wszystko to, co jest możliwe do zrobienia, mocą decyzji pani minister rządu, NFZ, przeprowadzimy w trybie pilnym – dodał.

Czytaj też:
Czarne chmury nad minister zdrowia. Pilne spotkanie liderów koalicji
Czytaj też:
Tusk stawia ultimatum. "Podejmę decyzje, także personalne"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także