Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), 39-letnia Anastazji Berezowska zginęła od ran postrzałowych głowy. Jej ciało znaleziono w poniedziałek (6 lipca) w okolicach Kijowa.
W związku ze sprawą zatrzymano funkcjonariusza ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) oraz byłego policjanta. Funkcjonariusz HUR miał przyznać się do zabójstwa kobiety, twierdząc, że działał bez wiedzy przełożonych.
Znaleziono ciało podejrzanej oraz "pokój tortur"
Śledczy poinformowali również o odkryciu w piwnicy domu byłego funkcjonariusza pomieszczenia przypominającego "pokój tortur".
Obaj zatrzymani są podejrzewani nie tylko o zabójstwo Berezowskiej, ale także o udział w przygotowaniu zamachu w Monako. Według śledczych przekazywali oni kobiecie środki finansowe przed atakiem.
Do eksplozji doszło 29 czerwca przy wejściu do apartamentowca w Monako. Celem ataku miał być ukraiński oligarcha Wadym Jermołajew, który wraz z partnerką i synem odniósł obrażenia.
Berezowska była poszukiwana przez Interpol na podstawie czerwonej noty za usiłowanie zabójstwa i użycie materiałów wybuchowych. Motyw zamachu pozostaje nieznany.
Jermołajew zbudował swój majątek dzięki grupie Alef, która zajmuje się m.in. nieruchomościami, produkcją i rolnictwem. Ukarany przez Ukrainę sankcjami w 2023 r. za powiązania z Rosją oligarcha zrzekł się obywatelstwa ukraińskiego prawie dekadę temu.
Zamach w Monako, raju dla milionerów
Monako jest drugim najmniejszym (po Watykanie) państwem-miastem na świecie. Uchodzi za jeden z najbezpieczniejszych krajów (z największą liczbą policjantów w przeliczeniu na mieszkańca) oraz państwo z najdłuższą średnią długością życia na świecie (90 lat).
Status raju podatkowego sprawia, że osiedlają się tu gwiazdy sportu, biznesmeni i celebryci. Szacuje się, że co trzeci mieszkaniec Monako jest milionerem.
Głowa państwa, książę Albert II, określił zamach bombowy z zeszłego tygodnia jako "ohydny czyn".
Czytaj też:
Afera Zondacrypto. Kulisy wizyty Wiplera w Monako
