W czwartek (23 lipca) mija termin ultimatum kierownictwa partii Jarosława Kaczyńskiego. Do tego czasu jej członkowie mają zrezygnować z udziału w stowarzyszeniach pod groźbą usunięcia z ugrupowania. Wiosną br. Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie Rozwój Plus i nie zamierza z niego rezygnować.
O decyzji Obajtka i Czerwińskiej pisze dziennikarz Onetu Jacek Gądek. "Daniel Obajtek wpadł do Jarosława Kaczyńskiego i podpisał oświadczenie o pozostaniu w PiS oraz odejściu ze stow. Rozwój Plus. Z kolei Anita Czerwińska podpisała lojalkę PiS – ona formalnie do Rozwoju Plus nie przystąpiła, ale podpisała się wcześniej pod listem członków R+ do prezesa PiS" – napisał Gądek w mediach społecznościowych.
"Różnica zdań nie jest zdradą". Morawiecki wydał oświadczenie
We wtorek Morawiecki opublikował nowe oświadczenie ws. sporu w PiS.
– Nasi konkurenci potrafią działać różnymi skrzydłami. My również nie powinniśmy bać się różnorodności. Różne skrzydła, ale jeden wielki obóz patriotyczny. Różne temperamenty, ale jeden cel. Różne sposoby docierania do Polaków, ale wspólne zwycięstwo. Różnica zdań nie jest zdradą. Praca programowa nie jest rozłamem – powiedział Morawiecki w nagraniu opublikowanym we wtorek (21 lipca) w serwisie X.
Podkreślił, że "Prawo i Sprawiedliwość nie jest własnością żadnej grupy ani frakcji", lecz "wspólnym dobrem milionów Polaków, którzy uwierzyli, że Polska może być silna, sprawiedliwa i ambitna".
– Nie możemy być partią hermetyczną i wsobną. Bądźmy wielkim obozem polskich spraw, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy, odzyska większość, odsunie leniwą i gnuśną koalicję od władzy i ponownie uruchomi mechanizmy rozwoju dumnej Polski – wskazał.
– Jestem w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce – zakończył były premier.
Czytaj też:
Kaczyński pomylił się? Polacy nie mają wątpliwości Czytaj też:
"Niech wyjdzie teraz, natychmiast". Czarnek proponuje rozwiązanie
