Trzy scenariusze dla Hołowni. "Oferta leży na stole"

Trzy scenariusze dla Hołowni. "Oferta leży na stole"

Dodano: 
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Szymon Hołownia ma trzy możliwe scenariusze dalszej działalności politycznej – wynika z informacji "Rzeczpospolitej". Były marszałek Sejmu może otrzymać stanowisko wicepremiera i ministra kultury, odbudować współpracę Polski 2050 z PSL albo związać się ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego.

Według dziennika oferta wejścia Hołowni do rządu leży na stole od około dwóch i pół roku. Lider Nowej Lewicy i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty potwierdził, że w grę wchodzi funkcja wicepremiera, a obecnie także kierowanie Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Hołownia miał wcześniej odmówić przyjęcia tej propozycji.

Powrót Trzeciej Drogi?

Drugim wariantem jest odbudowa współpracy Polski 2050 z PSL. Minister energii Miłosz Motyka powiedział "Rz", że ludowcy chcieliby, aby Polska 2050, najlepiej w kształcie sprzed wewnętrznego podziału, wystartowała z PSL na jednej liście w wyborach parlamentarnych w 2027 r. Możliwy byłby wówczas powrót projektu Trzeciej Drogi, choć niekoniecznie pod tą nazwą.

Warunkiem powrotu Hołowni do rządu miałoby być jednak odzyskanie przez niego przywództwa w Polsce 2050 i klubie parlamentarnym oraz odbudowanie ugrupowania w jego wcześniejszym kształcie. "Rzeczpospolita" wskazuje, że realizacja tego scenariusza jest trudna, ponieważ obecna liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie zamierza ustępować.

Hołownia dostał propozycję współpracy z Morawieckim?

Trzecią możliwością jest współpraca Hołowni z Mateuszem Morawieckim i jego stowarzyszeniem Rozwój Plus. Według gazety propozycja takiej współpracy również została przedstawiona byłemu marszałkowi. Politycy z jego otoczenia mają jednak sceptycznie oceniać możliwość przejścia do środowiska związanego z byłym premierem rządu PiS.

Hołownia, który jest obecnie wicemarszałkiem Sejmu, po przegranych wyborach prezydenckich oraz odejściu z funkcji lidera Polski 2050 ograniczył swoją aktywność polityczną. Według "Rz" w koalicji rządzącej pojawia się jednak przekonanie, że jego powrót mógłby pomóc ustabilizować sytuację przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r.

Czytaj też:
33 dni bez posiedzeń Sejmu. Kolejne obrady dopiero we wrześniu

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także