"Wstrząsające sceny". Niemiecki portal przerażony sytuacją w Polsce

"Wstrząsające sceny". Niemiecki portal przerażony sytuacją w Polsce

Dodano: 
Ukraińcy pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym w Krakowie
Ukraińcy pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym w Krakowie Źródło: PAP
Portal niemieckiej telewizji n-tv przekonuje, że w Polsce dochodzi do "wstrząsających scen", a na ulicach atakowani są ukraińscy uchodźcy oraz dzieci.

Na niemieckim portalu czytamy, że nastroje podgrzewa "zwłaszcza obóz nacjonalistyczny", który ma ponosić odpowiedzialność za to, że na polskich ulicach dochodzi do "wstrząsających scen".

W tekście przytoczono sytuację z Poznania, gdy dwie kobiety zaatakowały obcokrajowców. "W ostatnich miesiącach w mediach społecznościowych regularnie pojawiają się podobne nagrania. Coraz częściej można odnieść wrażenie, że hamulce powstrzymujące przed popełnianiem takich czynów znacząco osłabły. Niepokojący jest również wzrost liczby przypadków przemocy wobec dzieci"– czytamy.

W tekście przytoczono sprawę rodzeństwa ukraińskich nastolatków zaatakowanych w Gdańsku oraz sytuację z Bielska-Białej, gdzie mężczyzna w wulgarny sposób odzywał się do nastolatki w autobusie.

Portal podkreśla, że w pierwszej połowie roku liczba ataków na Ukraińców wzrosła o 30 procent. W tekście stwierdzono, że "politycy, głównie z obozu nacjonalistycznego" podsycają nastroje przeciwko Ukrainie.

"Od czasu rosyjskiej agresji na Ukrainę Polska przyjęła około miliona ukraińskich uchodźców oraz dostarczyła wiele ważnych systemów uzbrojenia i środków finansowych na obronę przed rosyjską inwazją. Zwłaszcza poza kręgami polskich nacjonalistów Ukraińcy byli zazwyczaj przyjmowani z otwartymi ramionami" – twierdzi niemiecki portal.

Postulat deportacji Ukraińców z Polski

Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało deportację mężczyzn z Ukrainy w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce, jeśli partia wróci do władzy. Postulat przedstawił eurodeputowany PiS Tobiasz Bocheński podczas konferencji programowej, zorganizowanej 6 sierpnia br.

Lider ugrupowania Jarosław Kaczyński powiedział później w rozmowie z dziennikarzami, że "to nie jest deportacja wszystkich tylko tych, którzy tutaj są, legalnie nie pracują i jednocześnie są w wieku poborowym".

– To jest pomoc dla Ukrainy, jeżeli chodzi o mobilizację, bo jeżeli druga strona to planuje, podobno po wyborach w Rosji przeprowadzić mobilizację, to trzeba skądś do tego ludzi brać, a z tym jest duży kłopot na Ukrainie – tłumaczył prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Czytaj też:
Oto cel Tuska. Co oznacza dla Ukrainy?
Czytaj też:
Awantura o ekshumacje. Bodnar do dziennikarza: Proszę nie nakręcać opinii publicznej

Źródło: dw.com
Czytaj także