Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa prowadzi zaawansowane rozmowy z władzami tymczasowymi Wenezueli w sprawie uzyskania przez Stany Zjednoczone udziałów w kilkunastu polach naftowych tego kraju – podał w czwartek (27 sierpnia) portal Axios, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników. Według źródeł może to być jedna z największych umów dotyczących wenezuelskiej ropy.
Negocjacje dotyczą ponad 12 produktywnych pól naftowych, których łączne potwierdzone zasoby mają wynosić około 90 mld baryłek. To niemal jedna trzecia wenezuelskich rezerw, szacowanych na około 300 mld baryłek – największych potwierdzonych zasobów ropy na świecie. Porozumienie nie obejmowałoby wszystkich złóż.
Według Axiosa rozmowy prowadzą m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio i pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez. Sekretarz energii Chris Wright ma wkrótce udać się do Wenezueli, aby rozmawiać o zwiększeniu wydobycia przez amerykańskie przedsiębiorstwa. Rozważany jest m.in. model długoterminowej dzierżawy złóż, a następnie przydzielenie poszczególnych pól amerykańskim producentom.
Wielki łup Trumpa. Wenezuelska ropa i doktryna Donroe?
"Umowa naftowa dotycząca Wenezueli będzie przełomowym momentem dla prezydenta Trumpa, który uczynił bezpieczeństwo energetyczne USA i dominację na półkuli zachodniej filarami swojej tzw. doktryny Donroe" – czytamy w tekście.
Po operacji w Wenezueli i schwytaniu prezydenta Nicolasa Maduro Trump ogłosił powrót do XIX-wiecznej doktryny Monroe, deklarując, że nikt więcej nie będzie kwestionować amerykańskiej dominacji na półkuli zachodniej.
W najnowszej strategii bezpieczeństwa narodowego USA napisano, że trumpowska wersja doktryny Monroe (stąd sformułowanie Donroe – red.) zakłada "przywrócenie amerykańskiej dominacji na półkuli zachodniej oraz ochronę ojczyzny i dostęp do kluczowych obszarów geograficznych w całym regionie", a także "posiadanie lub kontrolowanie strategicznie ważnych zasobów" w regionie.
Reuters, powołując się na osoby znające przebieg negocjacji, podał, że porozumienie może zapewnić USA długoterminowy dostęp do części wenezuelskich zasobów ropy, a wydobycie z objętych nim pól byłoby przeznaczone na potrzeby amerykańskiego rynku. Według źródeł umowa może zostać podpisana i ogłoszona w najbliższym czasie.
Czytaj też:
Trump "poważnie rozważa" przyłączenie Wenezueli do USA
