Katastrofa w Nepalu. Kościół katolicki niesie pomoc ofiarom

Katastrofa w Nepalu. Kościół katolicki niesie pomoc ofiarom

Dodano: 
Zniszczenia po powodzi w Nepalu
Zniszczenia po powodzi w Nepalu Źródło: PAP/EPA
Kościół katolicki w Nepalu angażuje się w pomoc ofiarom katastrofalnych powodzi i osuwisk, które nawiedziły pogranicze Nepalu i Tybetu. Według wstępnych danych zaginęło ponad 1300 osób, a liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 330. Papież Leon XIV wyraził solidarność z poszkodowanymi i zapewnił o swojej modlitwie.

– Akcje ratunkowe i pomoc doraźna są obecnie najwyższym priorytetem – powiedział agencji Asia News ks. Silas Krishna Bogati, administrator apostolski wikariatu apostolskiego Nepalu.

Jak zaznaczył, powódź, która wystąpiła w rejonie rzeki Bhotekoshi, płynącej z Tybetu, spowodowała ogromne zniszczenia po obu stronach granicy. – Według wstępnych szacunków zaginęło 1300 osób – poinformował.

Katastrofa szczególnie dotknęła doliny rzek Bhote Koshi i Trishuli. Całe miejscowości zostały zniszczone przez gwałtowne masy wody, błota i gruzu. Władze ostrzegają przed możliwością kolejnej fali powodziowej.

Co najmniej 1,3 tys. zaginionych po katastrofie w Nepalu. Kościół prosi o modlitwę

Wśród zaginionych są cudzoziemcy uprawiający trekking oraz pielgrzymi zmierzający do jeziora Mansarovar, jednego z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych hinduizmu. Region jest również popularnym celem turystów, alpinistów i miłośników gór.

Rząd Nepalu ogłosił, że wszystkie obszary dotknięte katastrofą zostają na trzy miesiące objęte stanem "klęski żywiołowej". Władze zapewniły rannym bezpłatną opiekę medyczną i prowadzą akcje ratunkowe, których celem jest ewakuacja osób uwięzionych w miejscach niebezpiecznych.

– To już drugi raz, kiedy w tym rejonie doszło do katastrofy tego rodzaju, ale tym razem ma ona ogromną skalę – powiedział ks. Bogati. Dodał, że w dotkniętym obszarze mieszka około 25 rodzin katolickich. – Módlmy się o ich bezpieczeństwo. Czekam na dalsze wiadomości dotyczące ich sytuacji – zaznaczył.

Na miejscu działają zespoły Catholic Relief Services oraz lokalnej Caritas, które wspierają akcje ratunkowe wraz z innymi międzynarodowymi organizacjami humanitarnymi.

Ks. Bogati ocenił, że pełny rozmiar zniszczeń będzie można określić dopiero w najbliższych dniach. – Kraj pilnie potrzebuje modlitw i wsparcia – podkreślił.

Żywioł niszczył wszystko na swojej drodze

Według wstępnej hipotezy Amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) przyczyną gwałtownej powodzi mogło być zawalenie się lodowca lub lawina lodowa, która runęła do rzeki Lhende i czasowo zablokowała jej przepływ. Nagromadzona woda mogła następnie przerwać naturalną zaporę i utworzyć potężną falę w dolnym biegu rzeki Bhotekoshi.

Naukowcy badają również możliwość, że do katastrofy przyczyniło się nagłe opróżnienie jeziora lodowcowego. W tym samym czasie w Tybecie odnotowano trzęsienie ziemi, jednak jego ewentualny związek z powodzią nie został dotąd ustalony.

Według oficjalnych danych ponad 1300 osób pozostaje zaginionych, jednak rzeczywista liczba ofiar może być wyższa.

W liczącym ponad 31 mln mieszkańców Nepalu, jest zaledwie ok. 9 tys. katolików. 81 proc. wyznaje hinduizm, 8 proc. buddyzm, a 5 proc. islam.

Czytaj też:
Katastrofa w Nepalu. Potrzebna pilna pomoc

Opracował: Damian Cygan
Źródło: KAI
Czytaj także