Ito do tego stopnia, że obecny uważający się za prokuratora krajowego niejaki Korneluk postanowił się udać na trzytygodniowy urlop, by nie brać w tym udziału. Różne rzeczy możemy powiedzieć o Korneluku, ale facet wie, że śmierdzi to kryminałem, a czyn zamachu stanu jest zagrożony w Polsce Trybunałem Konstytucyjnym.
Plan wygląda tak, że po powołaniu Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest planowane zwołanie posiedzenia tego gremium, ale nie na słynnej Alei Szucha, gdzie urzęduje Bogdan Święczkowski. Posiedzenie zaplanowano pod adresem Chopina 1. Nawiasem mówiąc, to budynek, który przylega do siedziby Waldemara Żurka, która mieści się jedną przecznicę dalej, czyli przy Alei Róż. Nawiasem mówiąc, Żurek urzęduje w gabinecie, który za okupacji zajmował Franz Kutschera.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
