"Co ja mogę powiedzieć?". Żukowska tłumaczy się z wulgarnego wpisu

"Co ja mogę powiedzieć?". Żukowska tłumaczy się z wulgarnego wpisu

Dodano: 
Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska na sali obrad Sejmu
Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska na sali obrad Sejmu Źródło: PAP / Leszek Szymański
"Drodzy lekarze! Czy jest jakieś skur...stwo którego byście nie zrobili dla pieniędzy?" – napisała poseł lewicy. Teraz polityk tłumaczy się ze swoich słów.

Temat ogromnych zarobków lekarzy zagościł w dyskursie publicznym po ujawnieniu afery w warszawskim Szpitalu Południowym. Szczególnie aktywni w krytykowaniu lekarzy i NFZ są politycy Lewicy. Wczoraj Anna Maria Żukowska w niewybredny sposób skomentowała doniesienia Kanału Zero, który poinformował, że w szpitalu w Nowej Soli lekarze zgłaszali rzekome zawały pacjentów, których w rzeczywistości nie było. Dzięki temu placówka otrzymywała z NFZ dodatkowe pieniądze. Teraz poseł tłumaczy się ze swojego wulgarnego wpisu.

– Jeżeli lekarze w ogóle mają gdzieś to, czy komuś spowodują jakiś problem w jego życiu, naprawdę realny problem, właśnie związany na przykład z przyjmowaniem leków, no to co ja mogę powiedzieć? Gdzie jest ta cała misja, gdzie jest to powołanie, gdzie jest stanie na straży zdrowia pacjentów? – powiedziała w programie Wirtualnej Polski.

Żukowska przekonywała, że obecnie "jest problem z podejściem lekarzy do swojego zawodu". Jej zdaniem, lekarze "w jakiś niepostrzeżony sposób w ostatnich latach przemienili się w bezwzględnych biznesmenów".

– Nie ma dnia, a na pewno tygodnia, kiedy byśmy nie czytali nowych doniesień na temat tego, w jaki sposób lekarze są w stanie omijać, okradać system, czyli NFZ, wpisując nieistniejące zabiegi wykonane temu samemu pacjentowi, który o tym nie wiedział, gdyż był pod narkozą i miał mieć jeden zabieg, a wpisane w karcie są dwa zabiegi i za dwa zabiegi ma lekarz zapłacone. To są zwykłe ordynarne oszustwa – powiedziała.

Rząd szykuje reformę

Planowane przez rząd obniżenie limitu przychodów uprawniającego do korzystania z ryczałtu może dotknąć część lekarzy prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Limit ma zostać zmniejszony z obecnych 2 mln euro do 250 tys. euro rocznie, czyli z około 8,5 mln zł do około 1,1 mln zł.

Zmiana oznaczałaby, że najlepiej zarabiający lekarze, którzy obecnie rozliczają działalność 14-procentowym ryczałtem, po przekroczeniu nowego limitu musieliby wybrać inną formę opodatkowania. Według "Rzeczpospolitej" mogłoby to oznaczać dla części medyków wyższe obciążenia podatkowe.

Czytaj też:
"Przegrałam z Czarzastym". Porażka Żukowskiej w sprawie Berka
Czytaj też:
Żurek mówi o "apolitycznym" Berku. Żukowska: Oboje wiemy, czyje stanowisko reprezentował

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Wirtualna Polska / Rzeczpospolita
Czytaj także