"Nagle się okazuje". Rzecznik Nawrockiego: To afera rządu Tuska

"Nagle się okazuje". Rzecznik Nawrockiego: To afera rządu Tuska

Dodano: 
Rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz
Rzecznik prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Rafał Leśkiewicz stwierdził, że premier "wszystkie afery próbuje przykryć aferą Zondacrypto". – A tu się nagle okazuje, że to afera rządu Donalda Tuska – dodał.

Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego, mówił w czwartek w telewizji wPolsce24 o aferze Zondacrypto.

– Donald Tusk wychodzi i cytuje właśnie, nie wiemy czy zeznania, czy wyjaśnienia pana Krala. Cytuje dwa zdania i buduje wokół tego narrację, buduje taki teatrzyk. On sobie rozpisał taki scenariusz w swoim gabinecie Alejach Ujazdowskich – mówił, nawiązując do piątkowego wystąpienia premiera w Sejmie.

Leśkiewicz: Afera Zondacrypto to afera rządu Donalda Tuska

Zdaniem Rafała Leśkiewicza, Donald Tusk założył, "że wszystkie sprawy, wszystkie afery, które pojawiły się w ostatnich dwóch latach: afera kłodzka, afera z przekrętami dotyczącymi pomocy powodzianom, afera ze Szpitalem Południowym i z dramatyczną sytuacją służby zdrowia, z wieloma szpitalami w Polsce. Dodatkowo problemy na rynku paliw, rosnące ceny benzyny. Dziś benzyna dochodzi do 8 zł, a ropa jest jeszcze droższa, diesel jest jeszcze droższy. Z niczym sobie nie radzą".

– Pan premier pijąc kawę mówi, że jesteśmy liderem w Europie, jeżeli chodzi o rozwój gospodarczy. No to proszę mi powiedzieć panie premierze jaką pan kawę pije? Być może to jest ta kawa z żołędzi, która lekko otumania pana premiera. Bo nie widzi pan premier, jakie są realne problemy z deficytem, z długiem publicznym, z bezrobociem – mówił.

Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego stwierdził, że "te wszystkie afery próbuje przykryć aferą Zondacrypto". – A tu się nagle okazuje, że to afera rządu Donalda Tuska – ocenił.

Afera Zondacrypto. Śledztwo prokuratury

Śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Śledztwo ruszyło po ujawnieniu informacji dotyczących przepływów środków z Zondacrypto. W kwietniu 2026 roku media informowały, że z tzw. hot walleta, czyli internetowego portfela giełdy, w krótkim czasie wytransferowano znaczne aktywa. Saldo Bitcoina miało spaść aż o 99,7 proc., a środki warte ponad 21 mln dolarów trafić na zagraniczne platformy.

Prokuratura zaczęła wówczas badać m.in. podejrzenia oszustwa znacznej wartości, prania pieniędzy oraz działania na szkodę wierzycieli w sytuacji grożącej spółce niewypłacalnością. Postępowanie zostało następnie połączone również ze sprawą zaginięcia Sylwestra Suszka, twórcy BitBaya, który zaginął w 2022 roku.

Postępowanie prowadzi katowicka delegatura Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Śledczy badają nieprawidłowości finansowe związane z ryzykiem niewypłacalności giełdy, a także podejrzenia dotyczące płatnej protekcji.

W tej samej sprawie wcześniej zatrzymany został prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz. Usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania wybranej grupy wierzycieli Zondacrypto kosztem pozostałych w sytuacji, gdy giełdzie miała grozić niewypłacalność. Piesiewicz nie przyznał się do winy.

W ostatnich dniach zatrzymano również Annę P., Jaromirę W., Rafała Z. oraz Romana Ż. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Czytaj też:
Głośna afera wpłynie na wynik wyborów? Polacy zabrali głos w sondażu
Czytaj też:
Kogo najbardziej obciąża afera Zondacrypto? Jasne wskazanie w sondażu

Źródło: DoRzeczy.pl / wPolsce24
Czytaj także