Rzecznik Putina reaguje na słowa Zełenskiego. "Może przyjechać do Moskwy"

Rzecznik Putina reaguje na słowa Zełenskiego. "Może przyjechać do Moskwy"

Dodano: 
Prezydent Rosji Władimir Putin i rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow
Prezydent Rosji Władimir Putin i rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow Źródło: PAP/EPA
Dmitrij Pieskow powiedział, że jeśli Wołodymyr Zełenski naprawdę chce się spotkać z Władimirem Putinem, może przyjechać do Moskwy.

– Jeśli naprawdę chce się spotkać z przywódcą Rosji, to Władimir Putin już powiedział, że może przyjechać do Moskwy – powiedział rzecznik Kremla, komentując oświadczenie Wołodymyra Zełenskiego o jego chęci spotkania się z Władimirem Putinem na marginesie szczytu G20 w Miami w USA.

Zełenski chce spotkać się z Putinem podczas szczytu G20 w Miami

Prezydent Ukrainy Zełenski w wywiadzie dla "Deutsche Welle", został zapytany, czy byłby skłonny pojechać do Miami na szczyt G20 i spotkać się tam z przywódcą Rosji, Władimirem Putinem.

– Tak, oczywiście. Musimy się spotkać, porozmawiać i podjąć decyzję – odpowiedział.

Wołodymyr Zełenski podkreślił przy tym, że dla niego nie są najważniejsze słowa, jakie zostaną wymienione podczas ewentualnej rozmowy z Władimirem Putinem, ale jej wynik.

– Nie chodzi o słowa. To, co mu powiem albo co on chce mi powiedzieć, nie ma znaczenia. Nie ma znaczenia. (…) Liczą się rezultaty. I tyle – podkreślił.

Jeszcze nie wiadomo, czy Putin będzie obecny na szczycie G20

Doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow przyznał w wywiadzie dla "Izwiestii", że "jeśli chodzi o możliwość podróży Władimira Putina na szczyt G20 do Miami, to ta kwestia w ogóle nie była jeszcze omawiana".

Jurij Uszakow zauważył, że przygotowania do szczytu prowadzone są obecnie na szczeblu eksperckim.

– Prace na szczeblu eksperckim trwają. Nasi eksperci nieustannie pracują nad dokumentami na zbliżający się szczyt. Wszystko przebiega normalnie – dodał doradca prezydenta Rosji.

Rosyjski przywódca nie brał osobiście udziału w szczycie G20 od 2019 roku.

Czytaj też:
Zełenski chce spotkać się z Putinem. "Musimy podjąć decyzję"
Czytaj też:
Kreml odrzuca oskarżenia. "Kijów nadal organizuje różnego rodzaju prowokacje"

Źródło: DoRzeczy.pl / interfax.ru
Czytaj także