Wiceprezydent przekonuje, że Waszyngton skoncentruje się na uniemożliwieniu Teheranowi odbudowy potencjału militarnego.
– Nie możemy przewidzieć przyszłości, ale myślę, że prezydent ma rację, mówiąc, że za kilka miesięcy ta sprawa wejdzie w zupełnie inną fazę – powiedział Vance w wywiadzie opublikowanym we wtorek w "New York Post". Vance podkreślił, że Trump jest głównodowodzącym, więc to on decyduje kiedy konflikty się zaczynają i kiedy kończą.
Vance: Myślę, że wojna z Iranem zakończy się po wyborach
Wypowiedź Vance'a pojawiła się po tym, jak prezydent Donald Trump oświadczył w zeszłym tygodniu, że spodziewa się zakończenia konfliktu po wyborach śródkadencyjnych w listopadzie. Wcześniej media spekulowały, że prezydent będzie chciał zakończyć wojnę przed wyborami.
Dwa etapy działań USA
– Myślę, że wojna zakończy się natychmiast po wyborach, bo nie będą już w stanie wytrzymać dłużej – powiedział Trump.
Vance powiedział, że administracja postrzega konflikt jako dwufazowy. W pierwszej fazie dążyła do osłabienia irańskiego programu nuklearnego, zniszczenia jego konwencjonalnego potencjału militarnego i zdolności do projekcji siły. Z kolei Drugi etap polega na uniemożliwieniu ajatollahom odbudowy potencjału militarnego oraz upewnieniu się, że nie będą w stanie odbudować się i utrzymać globalnej stabilności.
Newsmax podaje, że od początku wojny 28 lutego 2026 roku siły amerykańskie zaatakowały ponad 12 300 celów i uszkodziły lub zniszczyły ponad 155 irańskich okrętów. Donald Trump wielokrotnie powtarzał, że Iran nie ma już marynarki wojennej ani sił powietrznych.
Vance twierdzi, że ruch przez Cieśninę Ormuz stanowiącą jeden z węzłowych szlaków światowego transportu ropy naftowej, powrócił już do "znacznie ponad 50 procent normalnego ruchu", chociaż komercyjne przeprawy nadal są niższe niż przed konfliktem.
Czytaj też:
Cejrowski: Trump zostawił MAGA. Dallas nie pomoże. Lisicki: Nie wierzę w nic, co mówi
