Codzienne felietonySmutne dresy i reprywatyzacja

Smutne dresy i reprywatyzacja

Okupowanie fotela marszałka Sejmu przez opozycję
Okupowanie fotela marszałka Sejmu przez opozycję / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 10
SZPYCNIĘTE Z WINKLA || Kolejne polityczne awantury między opozycją a rządzącym PiS skutecznie wyciszyły kłopotliwą dla Platformy aferę reprywatyzacyjną w Warszawie. Niestety w szale politycznej nawalanki zapomniano też o lokatorach „spadkowych” kamienic. Tymczasem wielu z nich może stracić swoje mieszkania zanim prokuratorskie śledztwo dobiegnie końca.

Tuż przed końcem starego roku dało się słyszeć polityków opozycji przebąkujących o swojej gotowości do dalszej obstrukcji prac Parlamentu. Propozycji rzuconych w rozmowach z dziennikarzami było kilka: począwszy od dalszej blokady sali plenarnej, rozszerzenia „okupacji” również na Salę Kolumnową, co skutecznie uniemożliwiłoby pracę Sejmu, aż po kuriozalny pomysł Ryszarda Petru, by Sejm przyjął uchwałę o samorozwiązaniu.

Oznacza to ni mniej, ni więcej, że politycy ani PO, ani .N w dalszym ciągu nie mają pomysłu na podjęcie merytorycznej rywalizacji z PiS, za to, a utwierdzają mnie w tym przekonaniu ich twitterowe wpisy, część z nich będzie szukać poklasku wyborców w kolejnych sejmowych awanturach, blokadach, selfikach robionych z wysokości fotela, pokrzykiwaniach i kartoniadach. Jednym słowem: w politycznej wersji „smutnych dresów”, znanych z wielkich blokowisk mocno sfrustrowanych typków bujających się od bloku do bloku, od trzepaka do śmietnika, bez pomysłu na życie, szukających mołojeckiej sławy w ustawkach, które na dłuższą metę nie zainteresują nikogo, poza innymi równie smutnymi dresami.

To, że metoda „na smutnego dresa” w polityce się nie sprawdza ludzie PiS zrozumieli po jakichś 5-6 latach bycia w opozycji, obecni opozycjoniści są jednak daleko od wyciągnięcia takich wniosków, póki co więc partia Kaczyńskiego nie musi obawiać się znaczących spadków w sondażach.

Sejmowe nawalanki przykrywają jednak sprawę bardzo ważną: coraz trudniejszą sytuację lokatorów warszawskich kamienic odzyskanych przez domniemanych spadkobierców w wyniku decyzji reprywatyzacyjnych; chodzi oczywiście o te kamienice, co do których zwrotu CBA i prokuratura mają poważne zastrzeżenia.

W co najmniej kilku takich przypadkach, już po nagłośnieniu afery reprywatyzacyjnej przez media, „spadkobiercy” gwałtownie przyspieszyli czyszczenie z lokatorów odzyskanych kamienic. Zagrożeni eksmisjami mieszkańcy „zreprywatyzowanych” kamienic zostali pozostawieni sami sobie, mimo że politycy jeszcze trzy miesiące wcześniej grzali się w świetle kamer, aktorsko zapewniając o swoim wsparciu, zaangażowaniu i pomocy.

Co prawda, na początku grudnia Sejm przyjął do dalszych prac projekt rządowej ustawy powołującej „komisję weryfikacyjną ds. prywatyzacji w stolicy”. Rzeczona komisja ma badać prawidłowość procesów reprywatyzacyjnych w Warszawie, zgodnie z projektem będzie mogła utrzymać w mocy decyzję reprywatyzacyjną albo ją uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia. Nie ulega jednak wątpliwości, żeupłynie jeszcze sporo wody w Wiśle zanim komisja zacznie funkcjonować. Stawiam też dolary przeciw orzechom, że jeśli opozycja będzie kontynuować blokadę prac Sejmu, czego w sposób jednoznaczny nie wykluczyli liderzy PO i .N, to polityczne awanturnictwo spowoduje odłożenie prac nad powołaniem komisji weryfikacyjnej nawet jeśli nie ad kalendas graecas to przynajmniej na bardzo długo.

Sęk też w tym, że choć powstanie i działalność komisji weryfikacyjnej daje samorządowi warszawskiemu szansę na odzyskanie tych z nieruchomości, które utracił w wyniku działań przestępczych, to jednak powołująca ją ustawa w żaden sposób nie zabezpiecza praw tych lokatorów, którzy przez „nieprawnego spadkobiercę” byli, lub za chwilę będą, eksmitowani z zajmowanych mieszkań.

W atmosferze politycznej awantury, jaką zręcznie podgrzewa opozycja i w jaką brnie PiS, nie ma miejsca na dyskusje nad rozwiązaniem tego problemu, choć pewne rozwiązania podpowiadają miejskie organizacje. Jednym z tych, o których przebąkują, mogłoby być czasowe wstrzymanie działań egzekucyjnych wobec lokatorów kamienic, których reprywatyzacja została objęta prokuratorskim dochodzeniem.

To, jak miałaby owa „blokada egzekucji” wyglądać, czy miałby ją i na jakich zasadach wprowadzić minister sprawiedliwości, jak długo miałaby obowiązywać, czy i jakie prawa do odszkodowania przysługiwałyby z tego tytułu właścicielowi, wymagałoby jednak rzetelnej debaty. A na to ani jedna, ani druga strona politycznego sporu nie ma ochoty.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ mpu
 10
  • ADruch IP
    @Roberts
    rozumiem, że jesteś niemy i tak sobie wymachując rączkami chcesz zaistnieć.
    No to jeszcze jedna nóżka w górę robaczku no i druga - widzisz trzeba było najpierw prawą położyć?!
    ROzumiem Twoje argumenty robaczku sorry roberciku a może mięśniaku?
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • ADruch IP
      Obrażasz człowieku przede wszystkim tych ludzi i ich wyborców ! opozycja to nie są tylko posłowie, ale i inni ludzie składający głos wyborach - a nie jakieś dresy mięśniaku. To katolicy z PiS zamknęli kaplicę w sejmie na Święta Bożego Narodzenia? - nie wy ? a kto ??. Nawet na froncie I wojny czy II robiono przerwę w działaniach wojennych. Propaganda PiS pluje w świątek, piątek czy niedziela z różnych źródeł a przede wszystkim z mediów publicznych. Polityczne awanturnictwo to zawsze uprawiał PiS i robi to do dzisiaj tworząc swój kraj rodem z jakiejś utopii komunistycznej ! Dobranoc smutny mięśniaku!!
      Dodaj odpowiedź 4 19
        Odpowiedzi: 1
      • ADruch IP
        Ciekawy artykuł ?
        Dodaj odpowiedź 0 2
          Odpowiedzi: 0
        • Henryk Kapera IP
          No niestety racja...
          Dodaj odpowiedź 5 1
            Odpowiedzi: 0
          • COGITO-ERGO-SUM IP
            --"Neumann: Zdarzyło się coś, co nikomu do głowy nie przychodziło. To uderzenie w fundamenty" -- pomyślałem, że Neumann już wytrzeźwiał po zabawie Sylwestrowej i mówi o "BEZPRECEDENSOWEJ OKUPACJI FOTELA MARSZAŁKA PARLAMENTU" bo to faktycznie w tzw. "zachodniej demokracji" NIGDY JESZCZE SIĘ NIE ZDARZYŁO, a więc można powiedzieć, że "nikomu do głowy nie przychodziło" ... Ale nie -- Neumann o tym nie wie lub ... rżnie głupa -- dla niego OKUPACJA FOTELA MARSZALKA to normalka! -- tutaj:
            https://www.wprost.pl/kraj/10037086/Neumann-Zdarzylo-sie-cos-co-nikomu-do-glowy-nie-przychodzilo-To-uderzenie-w-fundamenty.html
            Dodaj odpowiedź 21 0
              Odpowiedzi: 0
            • Małgosia K IP
              Dodaj odpowiedź 10 0
                Odpowiedzi: 0
              • hansKlos IP
                Bardzo się cieszę z hucpy PO-Nowoczesnej-SB-PSL. Zdjęcia z sali plenarnej wykorzystuję na lekcjach historii gdy omawiamy przyczyny upadku I RP. Platfusy i Petrowcy idealnie pasują do opisu warcholstwa i zaprzaństwa XVIII wieku. Młodzież jest zachwycona, wehikuł czasu przeniósł ich do czasu upadku!
                Dodaj odpowiedź 49 0
                  Odpowiedzi: 0
                • Franz IP
                  Szkoda ze wybrane zdjecie do tego tekstu nie przedstawia tej prawdziwej twarzy okupantow sali sejmu. Zamiast upozowanych smutnych pan z wykwintnie pomalowanymi pazurkami, bardziej moim zdaniem nadawaloby sie zdjecie pewnej poslanki rozsiadlej na fotelu marszalka iszperajacej w szufladzie za "hakami".
                  Dodaj odpowiedź 44 0
                    Odpowiedzi: 0
                  • qwerty IP
                    I o to tak naprawdę chodzi w tej awanturze. Przykrycie sprawek HGW oraz rozwiązanie kłopotów finansowych misiewicza Balcerowicza chorego na władzę. Widać, że niektórym decydentom PIS sprawa reprywatyzacji nie za bardzo "leży" by ją wyjaśnić.
                    Dodaj odpowiedź 36 4
                      Odpowiedzi: 0

                    Czytaj także