"Pamiętamy butę komunistów. Dziś znów to czujemy". Mocny apel Piotra Dudy

"Pamiętamy butę komunistów. Dziś znów to czujemy". Mocny apel Piotra Dudy

Dodano: 
Przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda
Przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda Źródło:PAP / Marian Zubrzycki
Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" zaapelował do członków związku o wzięcie udziału w demonstracji, która odbędzie się 10 maja w Warszawie.

10 maja w stolicy "Solidarność" wspólnie z "Solidarnością Rolników Indywidualnych" zorganizuje wielką demonstrację. Wydarzenie ma się rozpocząć o godzinie 12.00 na Placu Zamkowym. Stamtąd uczestnicy demonstracji wyruszą w kierunku Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej, gdzie zostanie przekazana pierwsza petycja. Potem protest ruszy w kierunku Sejmu, gdzie związkowcy przekażą kolejną petycję marszałkowi Szymonowi Hołowni.

Apel szefa "Solidarności"

Przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda zaapelował do członków związku o liczne stawienie się 10 maja w Warszawie.

"Pamiętamy 1980 rok i tamtą butę komunistów przekonanych o tym, że mają prawo decydować o naszym losie (...) Dziś, po tylu latach, znowu to czujemy. Znowu ktoś usiłuje zasiać w nas przekonanie o tym, że nie mamy innego wyjścia, jak tylko poddać się wskazaniom kolejnego zdegenerowanego systemu. Systemu, w ramach którego mamy oddać wolność i chodzić głodni" – napisał Duda w apelu.

Związkowcy będą protestowali przeciwko unijnemu Zielonemu Ładowi, który w opinii "S" ma doprowadzić do zubożenia społeczeństwa "w imię abstrakcyjnej i oderwanej od potrzeb człowieka ideologii". Przeciwstawi się tym działaniom może tylko silna wspólnota.

"Naprzeciwko siebie mieliśmy czerwonych, uzbrojonych po zęby bandytów, tajne służby i ich donosicieli, czasem czołgi. Zepchnięci na krawędź czuliśmy wtedy, że nie mamy się już gdzie cofnąć (...) Drogo nas to kosztowało, ale wygraliśmy. Nie było to ani zwycięstwo łatwe, ani szybkie, ale wygraliśmy. Odzyskaliśmy podmiotowość i nadzieję na lepsze jutro. Okazało się, że możemy wygrać z tymi, którzy czuli się od nas lepsi i potężniejsi, że możemy o sobie decydować" – napisał.

Duda: Wygramy

Szef "S" przypomniał także rok 2012 i akcję zbierania podpisów pod projektem zablokowania pomysłu podniesienia wieku emerytalnego, forsowanego przez ówczesnego premiera Donalda Tuska. Jak napisał Duda, wtedy "Solidarność" "przegrała bitwę, ale ostatecznie wygrała wojnę".

"Nie obiecuję Wam, że tym razem będzie łatwo, ale wygramy. Wygramy, bo nie mamy wyjścia. Dziś znowu w Polsce rodzi się poczucie wspólnoty ponad podziałami. Ba, ono się rodzi w całej Europie. A najbardziej niezwykły związek zawodowy w dziejach świata odpowiada na nie, organizując wielką demonstrację 10 maja w Warszawie i zbierając podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie odrzucenia tzw. Zielonego Ładu, w którym jak w soczewce skupia się uderzająca w nasze prawa i miejsca pracy buta brukselskiej oligarchii" – zakończył swój apel Duda.

Czytaj też:
Referendum ws. Zielonego Ładu? Jest już pytanie
Czytaj też:
Malinowski pozbawiony odznaczeń. Postanowienie prezydenta w Monitorze Polskim

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Tygodnik Solidarność
Czytaj także