Chrześcijanie na celowniku
  • Jacek PrzybylskiAutor:Jacek Przybylski

Chrześcijanie na celowniku

Dodano: 12
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay/Kloxkolx_com/Domena Publiczna
– Chciałem zabijać chrześcijan, nie żałuję tego, co zrobiłem – mówił podczas rozprawy 29-letni uzbecki najemnik tak zwanego Państwa Islamskiego, oskarżony o dokonanie zamachu w Stambule. Doniesienia o przerażających atakach na chrześcijan płyną jednak nie tylko z krajów muzułmańskich.

We Francji – po wprowadzeniu stanu wyjątkowego, który rozszerza uprawnienia policji – w zeszłym roku doszło do spadku liczby ataków na Żydów (o 58,5 proc.) i muzułmanów (o 57,6 proc.). Wyznawcy islamu, według najnowszych danych francuskiego MSW, są najmniej narażeni na agresję. Jak podaje serwis Breibart, władze w Paryżu wydały bowiem 100 mln euro na wielką kampanię walczącą z islamofobią, rasizmem i antysemityzmem.

Niestety, jednocześnie liczba ataków na chrześcijan wzrosła aż o 17,4 proc. Najczęstszymi przejawami agresji wobec wyznawców Chrystusa były akty wandalizmu – jak malowanie bluźnierczych napisów – oraz kradzieże. Zdarzały się jednak również bestialskie ataki. W lipcu zeszłego roku ofiarą islamistów w kościele w Saint-Etienne-du-Rouvray padł 86-letni ksiądz Jacques Hamel. Napastnicy wtargnęli do świątyni podczas mszy i poderżnęli księdzu gardło, filmując całe to okrutne zajście. Był to kolejny element wojny, jaką islamscy terroryści wypowiedzieli zachodniemu, chrześcijańskiemu światu.

Szokująco wyglądają również statystyki obejmujące kilka ostatnich lat. Od 2008 r. liczba aktów agresji wobec chrześcijan we Francji wzrosła aż o 245 proc. Ataki na świątynie chrześcijańskie stanowią już zaś obecnie aż 90 proc. tego typu przestępstw. Na szczęście jednak, choć niektórzy islamscy duchowni już w 2015 r. oficjalnie przyznawali, że chcą przejmować kościoły katolickie i przekształcać je w meczety, to wielu Francuzów wciąż jest temu przeciwna.

Ofiarami dużo brutalniejszych napaści padają wciąż chrześcijanie w wielu państwach świata, m.in. w Syrii, Egipcie, Iraku czy Kenii. I chociaż w wielu wypadkach ekstremiści celowo chcą doprowadzić do sytuacji, która doprowadzi do wybuchu lub zaognienia konfliktów religijnych, to jednocześnie trzeba walczyć z antychrześcijańską agresją. I domagać się od europejskich władz, aby równie skutecznie co z islamofobią czy antysemityzmem, zaczęły walczyć z chrystianofobią.

Źródło: DoRzeczy.pl
 12
Czytaj także