TSUE wydał wyrok ws. kredytów we frankach szwajcarskich

TSUE wydał wyrok ws. kredytów we frankach szwajcarskich

Dodano: 30
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej / Źródło: PAP / JULIEN WARNAND
Warunki umów kredytowych we frankach szwajcarskich (CHF) powinien oceniać sąd krajowy – wynika z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE.

TSUE udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne Sądu Okręgowego w Gdańsku w sprawie dotyczącej warunków w umowach konsumenckich. Sąd w Gdańsku badał sprawę kredytobiorców, którzy w 2008 r. zawarli umowę kredytową na 30 lat. Kredyt złotówkowy był indeksowany do franka szwajcarskiego.

Kredytobiorcy zostali poinformowani o możliwym wzroście kursu szwajcarskiego, a tym samym miesięcznych rat kredytu. Spłata kredytu odbywała się w złotych, przy czym pozostała część kwoty kredytu oraz raty kredytowe były obliczane na podstawie kursu sprzedaży CHF, powiększonych o marżę sprzedaży waluty przez bank. Metoda określania marży banku nie została sprecyzowana. W 2011 r. kredytobiorcy i bank podpisali aneks do umowy kredytu, który zawierał opisywał sposób wyliczenia marży Banku BPH i zakładał, że kredytobiorcy będą odtąd uprawnieni do spłaty kredytu w wybranej przez siebie walucie indeksacji, czyli franku szwajcarskim, w którą mogą zaopatrywać się również na wolnym rynku.

Wobec wzrostu kursu franka szwajcarskiego, kredytobiorcy powołali się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku na nieuczciwy charakter indeksacji kredytu do franka szwajcarskiego, domagając się stwierdzenia nieważności umowy i zwrotu wszystkich kwot uiszczonych tytułem rat kapitałowo-odsetkowych i opłat związanych z tą umową. Sąd skierował do Trybunału pytania prejudycjalne dotyczące wykładni przepisów dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.

TSUE odpowiada sądowi w Gdańsku

Udzielając odpowiedzi na pytania prejudycjalne TSUE podkreślił, że system ustanowiony dyrektywą 93/13 nie może stać na przeszkodzie temu, by kredytobiorcy i bank eliminowały nieuczciwy charakter warunku, zawartego w umowie, poprzez zmianę umowy, o ile odstąpienie przez konsumenta od powołania się na nieuczciwy charakter wynika z jego wolnej i świadomej zgody i nowy warunek zmieniający nie jest nieuczciwy, co powinien zbadać Sąd Okręgowy w Gdańsku.

Gdyby sąd krajowy stwierdził, że kredytobiorcy nie byli świadomi konsekwencji prawnych wynikających z odstąpienia od warunku umowy, nieuczciwy charakter stwierdzono, należy do zasady uznać za nigdy nie istniejący. W związku z tym, nie może on wywoływać skutków wobec kredytobiorcy, co skutkuje przywróceniem sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej konsument znalazłby się w przypadku braku tego warunku.

W takiej sytuacji do Sądu Okręgowego w Gdańsku należałoby przywrócenie sytuacji, jaka miałaby miejsce dla kredytobiorców przy braku pierwotnego warunku umownego, którego nieuczciwy charakter stwierdził sąd – uznał TSUE.

Unieważnienie umowy

"Trybunał stwierdził, że z dyrektywy nie wynika, że w sytuacji, w której rezygnacja przez konsumenta z prawa do powoływania się na nieuczciwy charakter wynika z jego wolnej i świadomej zgody, stwierdzenie nieuczciwego charakteru pierwotnych warunków danej umowy skutkuje unieważnieniem umowy w brzmieniu zmienionym aneksem, nawet jeśli, po pierwsze, usunięcie tych warunków doprowadziłoby do unieważnienia całości pierwotnie zawartej umowy, a po drugie, takie unieważnienie byłoby korzystne dla konsumenta" – czytamy.

Trybunał ocenił, czy dyrektywa sprzeciwia się temu, aby sąd krajowy usunął wyłącznie mający nieuczciwy charakter element warunku umownego umowy.

Klauzula indeksacyjna

Zdaniem Trybunału, jedynie gdyby element klauzuli indeksacyjnej dotyczący marży Banku BPH stanowił zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, sąd krajowy mógłby go usunąć.

TSUE zaznaczył, że dyrektywa nie wymaga, aby sąd krajowy wyłączył z umowy, oprócz warunku uznanego za nieuczciwy, warunki, które nie zostały za takie uznane. Trybunał podkreślił, ze przyznana sądowi krajowemu w drodze wyjątku możliwość usunięcia nieuczciwego elementu warunku umowy nie może zostać podważona przez istnienie przepisów krajowych.

"W konsekwencji przepisy dyrektywy z jednej strony nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w przypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu" – napisano.

Trybunał zbadał także, czy unieważnienie umowy z powodu stwierdzenia nieuczciwego charakteru jednego z warunków powoduje powstanie po stronie konsumenta uprawnienia do zwrotu kwot nienależnie pobranych przez przedsiębiorcę.

"Trybunał stwierdził, że unieważnienie umowy, której nieuczciwy charakter został stwierdzony, nie może stanowić sankcji przewidzianej w dyrektywie" – czytamy.

TSUE: Niech to oceni sąd krajowy

Ponadto, unieważnienie umowy w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Gdańsku nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów, lecz wynika z obiektywnego zastosowania przez sąd krajowy kryteriów prawa krajowego.

"W konsekwencji skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana przez sąd z urzędu" – czytamy dalej.

Trybunał uznał, że Sąd Okręgowy w Gdańsku powinien wskazać stronom "w sposób obiektywny i wyczerpujący, konsekwencje prawne, jakie może pociągnąć za sobą usunięcie nieuczciwego warunku, i to niezależnie od tego, czy strony są reprezentowane przez pełnomocnika zawodowego, czy też nie".

Taka informacja jest tym bardziej istotna, gdy niezastosowanie nieuczciwego warunku może prowadzić do unieważnienia całej umowy i spowodować roszczenia restytucyjne, jak przewiduje Sąd Okręgowy w Gdańsku – podkreślił Trybunał.

Czytaj też:
KNF: Banki zapłacą miliardy za brak ugody z frankowiczami

Źródło: ISBnews
 30
Czytaj także