Europa nie może sięgnąć po własne złoża gazu. Powodem konflikt Turcji z Grecją

Europa nie może sięgnąć po własne złoża gazu. Powodem konflikt Turcji z Grecją

Dodano: 
Recep Erdogan, prezydent Turcji
Recep Erdogan, prezydent Turcji Źródło:Wikimedia Commons
Z powodu zadawnionego konfliktu między Turcją i Grecją Europa nie może sięgnąć po własne złoża gazu u wybrzeży Cypru – informuje Politico.

Portal zwraca uwagę, że trwający od dziesięcioleci spór między Turcją, Cyprem i Grecją – zakorzeniony w tureckiej inwazji na Cypr w 1974 r. – hamuje wysiłki na rzecz poszukiwania i wydobycia gazu ziemnego znajdującego się na dnie Morza Śródziemnego.

Jak czytamy w materiale, 11 lat po odkryciu pierwszego dużego złoża gazu u wybrzeży Cypru surowiec nadal nie jest wydobywany, ponieważ Turcja chce mieć prawo decydowania o produkcji i sprawić, że zyski czerpane z eksploatacji złóż trafią do cypryjskich Turków.

Ankara chce również, aby gaz w drodze do Europy przepływał przez jej terytorium. Tymczasem Ateny popierają plan transportu gazu przez Cypr i Grecję.

W grze jeszcze trzy inne państwa

Jak podkreśla Politico, negocjacje w tej sprawie dodatkowo komplikują kwestie dotyczące transportu gazu z Izraela, Egiptu i Libanu, co prowadzi do impasu.

Mieszkańcy Cypru martwią się, że w tej sytuacji firmy energetyczne zniechęcą się do prowadzenia badań w regionie i eksploatacji złóż, co doprowadzi do zahamowania wzrostu z paliw kopalnych, które kraj postrzega jako kluczowe, zwłaszcza z powodu utraty dochodów z biznesu, który na wyspie prowadzili Rosjanie.

Podział Cypru

Inwazja Turcji na Cypr podzieliła wyspę na turecko-cypryjską północ – państwo uznawane tylko przez Turcję – i greckie cypryjskie południe, kraj UE powszechnie uznawany na arenie międzynarodowej jako Republika Cypryjska.

Turcja i Grecja od lat nie zgadzają się w sprawie terytoriów morskich i praw do zasobów naturalnych. W 2019 r. UE nałożyła na Ankarę sankcje za nielegalne odwierty u wybrzeży Cypru.

Sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że w Grecji, Turcji i na Cyprze w 2023 r. planowane są wybory, co sprawia, że politycy nie spieszą się z ewentualnym rozwiązaniem konfliktu – zaznacza Politico.

Czytaj też:
Bloomberg: Turcja dogadała się z Rosją. Ukraina zaniepokojona
Czytaj też:
Ławrow w Turcji: Ciężar rozwiązania problemu spoczywa na Ukrainie

Źródło: Politico
Czytaj także