Zabronić i zakazać!
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

Zabronić i zakazać!

Dodano: 
Alkohol, zdjęcie ilustracyjne
Alkohol, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Jan Śpiewak ogłosił nową krucjatę – przeciw reklamowaniu alkoholu. Jednak zakazywanie i cenzurowanie wszystkiego przez władzę, która chce myśleć za obywateli, doprowadzi nas do fatalnych rozstrzygnięć.
Czytelnicy, którzy przeżyli jakiś czas w PRL, pamiętają z pewnością słynną godz. 13. Śpiewał o niej w latach 80. Shakin’ Dudi, czyli Ireneusz Dudek: Wszyscy tu mnie znają, ja ich też Odliczoną forsę lekko w ręku mnę Przede mną trzydziestu, nie jest źle Za 10 minut trzynasta […] Zapalam klubasa, ręka lekko drży Och nie lubię czekać, słabo mi Przyszli Staś i Maniek, oni mają gest Ćwiczymy alpagę, fajnie jest Już za 5 minut trzynasta.

Magiczna godzina 13 to był moment, kiedy zgodnie z PRL-owskim ustawodawstwem w sklepach można było rozpocząć sprzedaż alkoholu. Oczywiście w tych oficjalnych, bo na melinie u pani Jadzi handel odchodził cały czas, a bywało, że i milicjanci się zaopatrywali w gratisy w zamian za przymknięcie oka. Socjalistyczne państwo było także państwem bardzo opiekuńczym, dbającym o dobrostan i zdrowie moralne swoich obywateli. Formalnie rzecz biorąc, bo jak było naprawdę – wiadomo. Częścią tej potiomkinowskiej wioski była pochodząca z 1982 r. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi – klasyczny twór czasów gen. Jaruzelskiego, który wśród swoich licznych wad miał i tę, że uważał, iż państwo ma obywateli umoralniać. Po socjalistycznemu, rzecz jasna. Żeby było śmieszniej – ten akt stworzony za rządów gen. Jaruzelskiego cały czas obowiązuje. Oczywiście po wielu nowelizacjach. To na nim m.in. swoją działalność opiera jeden z pasożytów polskiego państwa, czyli Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Wydawałoby się, że te czasy pożegnaliśmy szczęśliwie w 1989 r. Tymczasem dzisiaj można odnieść wrażenie, że coraz większa część Polaków tęskni za PRL-owskimi w swojej naturze zakazami i nakazami, a napędzaniem tego trendu zajmują się aktywiści i politycy, w tym obóz władzy, odpowiadając na oczekiwania własnego elektoratu.

Stary schemat

Odbywa się to zawsze według podobnego schematu, przypominającego do złudzenia metody działania z PRL właśnie: najpierw jest identyfikacja problemu,

Cały artykuł dostępny jest w 20/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także