Sawicki: Oczekuję reakcji Tuska i Siemoniaka. Mamy do czynienia z sabotażem gospodarczym

Sawicki: Oczekuję reakcji Tuska i Siemoniaka. Mamy do czynienia z sabotażem gospodarczym

Dodano: 
Marek Sawicki
Marek Sawicki Źródło: PAP/EPA / Kalbar
Marek Sawicki ponownie ostrzega w kwestii biogazowni. Zagraniczna konkurencja wykupuje u nas biosubstrat do produkcji biometanu, a polskie władze wciąż są na etapie regulowania.

W piątek gościem Radia ZET był polityk PSL (i Trzeciej Drogi), były minister rolnictwa Marek Sawicki. Rozmowa dotyczyła m.in. politycznej przyszłości PSL i Trzeciej Drogi. Pojawiły się głosy, że w związku ze słabym wynikiem w wyborach do PE formacje powinny się rozejść. Sawicki nie podziela takiej opinii.

Biogazownie. Sawicki: Potrzeba decyzji, nie regulacji

Bogdan Rymanowski zapytał m.in. o ostre słowa polityka do koalicjantów w kwestii biogazowni. Sawicki tłumaczył w czwartek w Sejmie, że w tej sprawie nie potrzeba kolejnych regulacji, zespołów i ustaw, tylko po prostu decyzji.

– Praca i rządzenie to decyzyjność. Złą decyzję zawsze można zmienić, ale jeśli decyzji nie ma, to zmienić jej się nie da – powiedział Sawicki. Podkreślił, że rozmawiał w tej sprawie zarówno z minister Pełczyńską-Nałęcz, jak i z ministrem Siekierskim, tłumacząc, że można byłoby uczynić polskie rolnictwo zeroemisyjnym w krótkim czasie. – Dla małych biogazowni, czyli do 500 KW nie potrzeba pozwolenia na budowę, pozwoleń środowiskowych, a więc można je budować z dnia na dzień – zaznaczył. Dodał, że jest wiele projektów, bo zajmują się tym polskie uczelnie oraz firmy.

Polska może produkować dużo biogazu

Sawicki powiedział, że siedem tysięcy małych biogazowni o średniej mocy 300 KW włączonych we wspólnoty energetyczne dają nam energię elektryczną w ilości 21 terawatogodzin ciepła i 21 terawatogodzin energii elektrycznej.

– Gdybyśmy wszystkie 14 tysięcy gospodarstw ujęli w tym programie, to mamy 42 terawatogodziny, co daje prawie 1/3 dzisiejszych potrzeb energetycznych. Z surowca, który się marnuje – bo jest to obornik, gnojówka, gnojowica, produkty odpadowe – powiedział Sawicki. – Gdybyśmy dołożyli do tego przetwórstwo rolno-spożywcze, biomasę komunalną, to eksperci Shella, Totala, wyliczają, że w Polsce możemy produkować 12 do 16 miliardów metrów sześciennych biogazu – dodał.

Sawicki: Oczekuję reakcji premiera Tuska

Następnie poseł PSL mówił o przejmowaniu branży przez podmioty zagraniczne i potrzebie inwestycji polskich. – Potrzeba wsparcia finansowego z Krajowego Planu Odbudowy, 250 miliardów, dzisiaj ani tamten rząd, który spóźnił środki o 30 miesięcy, Polska nie dostała, teraz zostały uruchomione, nie ma dzisiaj ten rząd, i to jest, mówię z pełną świadomością, projektów na 250 miliardów złotych. Więc proponuję, żeby może 50, może 70 miliardów przeznaczyć na energię odnawialną, tym bardziej że od 2026 roku będą wysokie opłaty emisyjne. Polski przemysł petrochemiczny, polska gospodarka nie mają kompletnie własnego biometanu, który będzie potrzebny do wypełnienia narodowego celu wskaźnikowego – powiedział. […] – Polska ma porównywalną ilość biogzau, co Niemcy. W Niemczech tych inwestycji jest już ponad 10 tysięcy biogazowni, w Polsce 300 kilkadziesiąt – kontynuował ludowiec..

– Oczekuję tu reakcji pana premiera Donalda Tuska, ale oczekuję także reakcji ministra Siemoniaka, bo uważam, że w polskich spółkach energetycznych mamy do czynienia z sabotażem gospodarczym na rzecz rozwoju energetyki odnawialnej na rzecz produkcji biometanu. […] Chciałbym, żeby sprawdziły to służby bezpieczeństwa państwa polskiego, bo mam wrażenie, że projekty, które były przygotowywane w Orlenie, a było ich ponad 80, finału nie znalazły. Pytanie, czy są dalej na półkach Orlenu, czy zostały sprzedane konkurencji – powiedział Marek Sawicki.

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Radio ZET, YouTube / DoRzeczy.pl
Czytaj także