PROSTO ZYGZAKIEM Jak ktoś niedawno zauważył, w sporze o SAFE niewiele mniej (a może nawet dużo bardziej) ważne od tego, w jaki sposób finansować będziemy polskie zbrojenia, jest to, kto i w jaki sposób ma dziś prawo zadłużać Polskę; i to zadłużać na setki miliardów złotych i na całe dekady.
Jak się bowiem okazuje – polska konstytucja już w Polsce w tym zakresie (ale czy tylko w tym?) nie obowiązuje, a jeśli nawet jeszcze „trochę” obowiązuje, to już tylko jako akt podrzędny, bo nadrzędnymi są unijne traktaty, którymi z wielką dezynwolturą wywijają nad naszymi głowami „wspólnie i w porozumieniu” unijni urzędnicy i ich pomocnicy w (tym i poprzednim) polskim rządzie – zmuszając nas do zaciągania (i spłacania) jednego kredytu po drugim.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
