"Skandal we Lwowie". Władze miasta wyrzuciły polską organizację na bruk

"Skandal we Lwowie". Władze miasta wyrzuciły polską organizację na bruk

Dodano: 
Ratusz we Lwowie
Ratusz we Lwowie Źródło: Wikipedia / Aeou/ CC BY-SA 4.0
Zarząd Główny Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej alarmuje, że organizacja została pozbawiona możliwości korzystania z zajmowanej dotąd siedziby. Sposób, w jaki władze ukraińskiego miasta podeszły do sprawy szokuje.

W niedzielę na oficjalnym profilu organizacji na Facebooku pojawi się dramatyczny wpis, w którym poinformowano, że Zarząd Główny Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej został "bezwzględnie usunięty" ze swojej wieloletniej siedziby przy placu Rynek 17 we Lwowie.

"Wszystko odbyło się w sposób skrajnie tchórzowski. Bez jakiejkolwiek wcześniejszej wizyty urzędowej, bez telefonu, bez próby podjęcia dialogu czy kontaktu z nami. Po prostu zrobiono to ukradkiem. Drzwi naszej siedziby zostały opieczętowane, a w szczelinę wsadzono dwie koperty. Zero szacunku, zero ludzkiego podejścia" – czytamy we wpisie.

Lwów: Polska organizacja bez siedziby

W wyniku zarządzenia władz Lwowa członkowie Towarzystwa zostali całkowicie odcięci od swojego dorobku. Polacy podkreślili, że nikt nie poinformował ich o podjętej decyzji ani nie przedstawił alternatywnej lokalizacji na przynajmniej takich samych warunkach. "

Za tą decyzją stoją konkretni urzędnicy Lwowskiej Rady Obwodowej: p.o. dyrektora KP Nieruchomość i Majątek Bogdan Antochiw oraz p.o. naczelnika Zarządu Majątkiem Wspólnej Własności Andrzej Biłous" – wskazano.

facebook

Polscy działacze piszą, że znajdujące się w tym samym budynku organizacje zrzeszające przedstawicieli innych mniejszości narodowych również zostały potraktowane w podobny sposób i pozbawione lokali. Co dziwne, podmioty komercyjne, które również funkcjonują pod tym adresem, nie zostały wyrzucone.

"Dlaczego uderza się w organizacje społeczne, a biznes zostawia w spokoju? Czy ta decyzja to bezduszna dyrektywa, bo komuś bardzo spodobał się atrakcyjny punkt w sercu Lwowa? Czy może jest to celowe, wymierzone uderzenie w mniejszości narodowe na Ukrainie?" – pyta polska organizacja.

Towarzystwo wskazuje, że ukraińskie prawo oraz standardy międzynarodowe powinny chronić mniejszości narodowe. W praktyce sytuacja wygląda inaczej.

Mimo natychmiastowej reakcji działaczy, którzy domagali się wyjaśnień i rozmowy, ukraińscy urzędnicy milczą. Polakom nie zaoferowano żadnego rozwiązania sytuacji. We wpisie podkreślono, że ukraińskie władze w żaden sposób nie wspomagały finansowo działalności Towarzystwa. Remont i utrzymanie budynku zostały przeprowadzone za środki polskiej organizacji.

"Plac Rynek 17 to nie były zwykłe biura. To żywe centrum polskości, w którym Polacy ze Lwowa zbierali się od pokoleń. To tutaj przez lata mieściła się redakcja legendarnej Gazety Lwowskiej, którą z dumą wydawaliśmy. W tych ścianach odbywały się regularne spotkania lwowskich polskich lekarzy (...) Z dnia na dzień próbuje się wymazać tę historię i bezdusznie odebrać nam nasz z Wami dom. Nie zgadzamy się na traktowanie nas bez dialogu i szacunku! Prosimy o masowe udostępnianie tego postu! Świat musi dowiedzieć się, jak bezczelnie traktuje się dziś Polaków we Lwowie" – napisano.

Czytaj też:
Zełenski powinien stracić Order Orła Białego? Historyk: Mam nadzieję, że nie
Czytaj też:
UPA miała prawo mordować Polaków na Wołyniu? Szokujący wpis ukraińskiego nacjonalisty

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Facebook
Czytaj także