NOTATNIK MALKONTENTA W czasach już trochę odległych, gdy Polska wychodziła z komuny i otwierało się wiele możliwości, lecz nie wszystkim udawało się z nich skorzystać, funkcjonowali w mediach (nie było jeszcze Internetu, więc mowa o gazetach i telewizji) doradcy od osiągania celów.
Jedną z udzielanych przez nich nagminnie rad było, aby głośno powtarzać sobie np. „będę bogaty”, a wtedy na pewno za jakiś czas ten plan się zrealizuje. Nigdy nie widziałem zestawienia pokazującego, jaka część powtarzających sobie co dzień „będę bogaty” faktycznie dorobiła się bogactwa, coś mi jednak mówi, że nie był to odsetek znaczący.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
