W stolicy Pakistanu, Islamabadzie, zakończyły się rozmowy pokojowe między USA a Iranem. Negocjacje nie przyniosły rezultatów. Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bahaei nie chciał powiedzieć, jakie sporne kwestie doprowadziły do fiaska rozmów, w których wziął udział m.in. wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance.
Wiadomo, że delegacje obu krajów rozmawiały m.in. o sytuacji w Cieśnienie Ormuz – kluczowym szlaku wodnym, przez który przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej, a który Iran zablokował na początku wojny. Negocjacje w Islamabadzie trwały łącznie 21 godzin. Vance oświadczył, że Iran nie zaakceptował amerykańskich warunków, w tym całkowitej rezygnacji z posiadania broni atomowej.
Trump o blokadzie Cieśniny Ormuz. "Ze skutkiem natychmiastowym"
Kilka godzin po zakończeniu rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, prezydent USA opublikował wpis na swojej platformie społecznościowej Truth Social. Oznajmił, że spotkanie "przebiegło dobrze", a "większość kwestii została uzgodniona", jednak nie udało się osiągnąć kompromisu w sprawie irańskiego programu nuklearnego.
"Ze skutkiem natychmiastowym Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych, najlepsza na świecie, rozpocznie proces blokady wszystkich statków próbujących wpłynąć lub wypłynąć z Cieśniny Ormuz" – oświadczył Donald Trump.
Wyraził przy tym sprzeciw wobec pobierania przez Iran opłat za przepływ przez cieśninę. "Poleciłem również naszej Marynarce Wojennej, by wyszukiwała i zatrzymywała każdy statek na wodach międzynarodowych, który zapłacił Iranowi tę nielegalną opłatę. Nikt, kto uiścił taki podatek, nie będzie mógł liczyć na bezpieczne przejście po otwartych morzach" – napisał.
Zaznaczył również, że wojsko USA będzie nadal usuwało ze szlaku irańskie miny, a "każdy Irańczyk, który zaatakuje Amerykanów, zostanie wystrzelony do piekła".
Przypomnijmy, że Trump poinformował w sobotę, iż Stany Zjednoczone rozpoczęły "proces oczyszczania" Cieśniny Ormuz. "Właśnie rozpoczynamy proces oczyszczania Cieśniny Ormuz w ramach przysługi dla krajów na całym świecie, w tym Chin, Japonii, Korei Południowej, Francji, Niemiec i wielu innych" – stwierdził.
"To niewiarygodne, że sami nie mają odwagi ani woli, by wykonać tę pracę. Co jednak bardzo interesujące, puste tankowce z wielu krajów płyną teraz do Stanów Zjednoczonych Ameryki, aby załadować się ropą" – dodał.
Czytaj też:
Bez przełomu na Bliskim Wschodzie. Vance: Zła wiadomość dla IranuCzytaj też:
"Konflikt niskiej intensywności". Co dalej z Bliskim Wschodem?
