Polska firma oszukana przez władze Lwowa? "Prawo po naszej stronie, a nic nie możemy"

Polska firma oszukana przez władze Lwowa? "Prawo po naszej stronie, a nic nie możemy"

Dodano: 
Lwów, Opera Lwowska
Lwów, Opera Lwowska Źródło: Pixabay / SLPix
Są nam winni 10 mln euro – mówią przedstawiciele krakowskiej firmy Control Process, która wykonała prace w ukraińskim Lwowie.

Sprawa dotyczy budowy instalacji przetwarzania odpadów we Lwowie. Wykonawcą jest polska firma Control Process, a sam projekt jest wart ponad 36 mln euro i co istotne został już ukończony w 95 proc. Niedawno w sprawie interweniował mer Lwowa Andrij Sadowy, który wystosował list do premiera Donalda Tusku, w którym skarżył się na polską firmę i domagał interwencji polskich władz. Mer Lwowa zarzucał Control Process opóźnienia w realizacji projektu.

Jednakże rozstrzygnięcia arbitrażowe pokazują, że prawda jest wprost przeciwna, gdyż za opóźnienia zamawia samo miasto Lwów, czyli zamawiający. Control Process wygrał do tej pory siedem postępowań przed arbitrażem działającym według zasad FIDIC (Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów). A wniosek był prosty – Lwów bezprawnie rozwiązał kontrakt. Miasto zalega z wypłaceniem krakowskiej firmie 10 mln euro.

Ministerstwo zapewnia, że działa

Swoje gwarancje dot. projekt dały Ministerstwo Finansów oraz należąca do Skarbu Państwa Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE). KUKE podlega nadzorowi Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Portal money.pl zwrócił się do resortu z pytaniem, co robi, aby pomóc rodzimej spółce. Zapewniono, że ws. Control Process jest w stałym kontakcie z ambasadą RP w Kijowie, Ministerstwem Finansów i Ministerstwem Spraw Zagranicznych. "W maju planowane jest kolejne posiedzenie Polsko-Ukraińskiej Komisji Międzyrządowej ds. Współpracy Gospodarczej z udziałem ministra Andrzeja Domańskiego (ministra finansów – przyp. red.) i wicepremiera Ukrainy ds. Integracji Europejskiej i Euroatlantyckiej Tarasa Kachki. Podczas posiedzenia omawiane będą m.in. problemy polskich firm i inwestorów we współpracy na rynku ukraińskim, klimat inwestycyjny w Ukrainie, w tym także kwestie sądownictwa gospodarczego" – przekazało biuro prasowe MRiT.

– Jest to inwestycja o kluczowym znaczeniu dla miasta od lat zmagającego się z problemem gospodarki odpadami. Projekt zakłada stworzenie nowoczesnego zakładu, który miał rozwiązać problem składowania śmieci i znacząco ograniczyć koszty ich wywozu. Finansowanie pochodziło w dużej mierze z instytucji międzynarodowych: EBRD zapewniał zarówno finansowanie dłużne, jak i grant w ramach funduszu E5P, którego współtwórcą jest UE – mówi Krzysztof Chabier, dyrektor projektów w Control Process.

Polska firma twierdzi, że w latach 2023-2024 pojawiły się problemy po stronie zamawiającego, czyli Lwowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Zielone Miasto. Ukraińcy, zgodnie z kontraktem, mieli wykonać elementy infrastruktury zewnętrznej. – Do dziś te elementy nie zostały wykonane. To oznacza, że mimo niemal pełnego ukończenia zakładu nie ma możliwości jego uruchomienia. Instalacja fizycznie istnieje, ale nie może funkcjonować, ponieważ nie została podłączona do infrastruktury, którą miał zapewnić zamawiający – zauważa Chabier.

Czytaj też:
Polska firma zarobi na SAFE. Jej produkt zachwycił rumuńską armię
Czytaj też:
Kończy się wojna na Ukrainie i wybucha nowa? Odtajniono scenariusz fiński

Źródło: money.pl
Czytaj także