Według przedstawionych założeń, kryzys rozpoczyna się od presji politycznej i działań hybrydowych ze strony Rosji, wymierzonych w fińską infrastrukturę oraz stabilność państwa. W dalszej fazie mogłoby dojść do ataków na kluczowe obiekty, co prowadziłoby do pełnoskalowego konfliktu.
Analizowany wariant uwzględnia również możliwość incydentów granicznych lub prowokacji, które stałyby się pretekstem do eskalacji. W takim scenariuszu działania szybko przekształciłyby się w konflikt o charakterze regionalnym, angażujący sojuszników w ramach NATO.
Kończy się wojna na Ukrainie i Rosja atakuje Finlandię?
W dokumencie odtajnionym przez fińską Agencję Rezerw Strategicznych założono, że wojna na Ukrainie kończy się zawieszeniem broni, a Stany Zjednoczone coraz bardziej wycofują się z Europy.
Ćwiczenia i symulacje mają na celu przygotowanie administracji oraz służb na różne warianty zagrożeń, w tym ataki hybrydowe i działania militarne.
Według fińskich władz tego typu scenariusze nie oznaczają, że konflikt jest nieunikniony, lecz stanowią element planowania strategicznego i przygotowań na wypadek pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa w regionie.
Rozszerzenie NATO
Finlandia – posiadająca ponad 1300 km granicy z Rosją – od lat rozwija system obrony totalnej i zdolności odstraszania. Od kwietnia 2023 r. kraj jest członkiem NATO.
– Sytuacja z Finlandią zasadniczo różni się od sytuacji z Ukrainą – mówił o rozszerzeniu NATO rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Jak dodał, Finlandia "nigdy nie stała się antyrosyjska i nie mieliśmy z nią żadnych sporów".
Po dokonaniu inwazji na Ukrainę, władze Rosji prowadzą narrację, że walczą tam z NATO, choć Ukraina nie jest członkiem Sojuszu – nie otrzymała nawet oficjalnego zaproszenia.
Czytaj też:
Czym jest Rosja dla Europy? Rzecznik Kremla tłumaczy
