W piątek w Czarnogórze odbył się szczyt UE-Bałkany Zachodnie, w którym Polskę reprezentował premier Donald Tusk. Rozmowy dotyczyły m.in. perspektywy rozszerzenia Unii Europejskiej oraz stopniowej integracji gospodarczej regionu z unijnym rynkiem. Jednym z głównych tematów były także kwestie bezpieczeństwa.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i szef Rady Europejskiej Antonio Costa ogłosili po piątkowym spotkaniu, że Czarnogóra ma szansę zostać 28. krajem członkowskim UE do 2028 r.
Słowacja chce zwrotu pieniędzy
Tymczasem po szczycie UE-Bałkany Zachodnie premier Słowacji Robert Fico oświadczył, że Bratysława nie otrzymała zapowiadanych środków za przekazane uzbrojenie, które trafiło na Ukrainę. W ramach rekompensaty za sprzęt wojskowy Słowacja miała otrzymać pieniądze z utworzonego w 2021 r. Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju (EPF).
Po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę słowacki rząd poprzedniej kadencji przekazał Ukrainie m.in. myśliwce MiG-29 oraz systemy rakietowe S-300 i Kub. Gabinet Roberta Ficy po rozpoczęciu urzędowania jesienią 2023 r. wstrzymał dostawy broni i pomoc wojskową dla Ukrainy z rządowych magazynów. Przed wyborami Fico zapowiadał, że jeśli wygra, to "ani jeden pocisk" nie dotrze na Ukrainę ze Słowacji. Później łagodził swoje stanowisko, wyjaśniając, że obietnica wyborcza dotyczyła wyłącznie dostaw z arsenału słowackiej armii. W sumie Bratysława przekazała Kijowowi kilkanaście pakietów pomocy wojskowej o łącznej wartości blisko 700 mln euro.
Słowackie media, na które powołuje się Polska Agencja Prasowa, wskazują, że w EPF brakuje pieniędzy na rekompensaty dla wielu państw, a ich roszczenia wielokrotnie przewyższają aktualny budżet unijnego programu. W związku z tym kraje UE, w tym Słowacja, mają otrzymać za udzieloną pomoc wojskową ok. jednej dziesiątej szacunkowej ceny sprzętu. Przypomnijmy, że przez ponad dwa lata funkcjonowanie EPF blokował premier Węgier Viktor Orban.
Szef słowackiego rządu zapowiedział, że omówi z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen sprawę zwrotu kosztów za sprzęt wojskowy przekazany Ukrainie.
Czytaj też:
Magyar ogłosił porozumienie z Ukrainą. Wbił przy tym szpilę Orbanowi
