Były agent CBA pracował dla szefa Zondacrypto? "Pobierał ogromne pieniądze"

Były agent CBA pracował dla szefa Zondacrypto? "Pobierał ogromne pieniądze"

Dodano: 
Siedziba Zondacrypto Centrum Olimpijskie w Warszawie
Siedziba Zondacrypto Centrum Olimpijskie w Warszawie Źródło: PAP
Według medialnych ustaleń, były wpływowy funkcjonariusz CBA miał pracować dla Przemysława Krala, założyciela Zondacrypto.

Artur Chodziński, były agent Centralnego Biura Antykorupcyjnego, pracował dla Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto – wynika ze wspólnych ustaleń Onetu i TVN24. Chodziński został określony jako "jeden z najbardziej zaufanych i wpływowych funkcjonariuszy CBA w czasach PiS". Do służby trafił w 2006 r. Wcześniej pracował w mediach, m.in. w "Gazecie Wyborczej" i "Pulsie Biznesu".

W CBA Chodziński zajmował się m.in. tzw. aferą podsłuchową. W 2015 r. został usunięty ze służby przez ówczesnego szefa CBA Pawła Wojtunika. Jako powód wskazano wynoszenie materiałów do dziennikarzy. Po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość Chodziński wrócił do czynnej służby. Był odpowiedzialny m.in. za śledztwo w sprawie wyprowadzania pieniędzy ze spółki Polnord. To on prowadził czynności wobec Romana Giertycha.

Pracował dla założyciela Zondacrypto?

Obecnie Artur Chodziński jest jednym z udziałowców spółki Trzej Muszkieterowie, którą tworzy razem z dziennikarzami Marcinem Tulickim, Michałem Adamczykiem oraz Michałem Karnowskim. Pod koniec 2024 r. Chodziński, razem z gen. Maciejem Materką, byłym szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, oraz Norbertem Lobą, wiceszefem ABW za rządów PiS, powołał fundację Frontline Foundation.

"Kilka tygodni temu do redakcji TVN24 i Onetu dotarły informacje o głębokim sporze, który wybuchł wewnątrz założonej przez Chodzińskiego, Materkę i Lobę fundacji Frontline. W jego efekcie Chodziński rozstał się z kolegami. Konflikt dotyczyć miał biznesowej aktywności Chodzińskiego. Precyzyjnie: ten były funkcjonariusz CBA miał w ostatnim czasie pracować dla założyciela Zondacrypto Przemysława Krala, pobierając z tego tytułu ogromne kwoty" – czytamy.

Sam Chodziński oświadczył, że nigdy nie pracował dla Przemysława Krala, a z rady Frontline odszedł, bo chciał zarabiać na działalności w fundacji, czego nie przewiduje jej statut.

Czytaj też:
Afera Zondacrypto. Kulisy wizyty Wiplera w Monako
Czytaj też:
Ustawa z uwagami Zondacrypto? "Upór Tuska zaczyna znajdować uzasadnienie"

Źródło: Onet.pl / TVN24
Czytaj także