"Sprzedawcy detaliczni paliw muszą NATYCHMIAST obniżyć swoje ceny!" – napisał Trump w serwisie Truth Social. Według niego ceny są "zbyt wysokie", biorąc pod uwagę, że baryłka ropy kosztuje 68 dolarów i nadal tanieje.
Zaapelował, by paliwo kosztowało około 2,50 dolara za galon (3,79 litra).
Prezydent ostrzegł również sprzedawców przed konsekwencjami utrzymywania wysokich cen paliw. "Nie będzie żadnego zawyżania cen, to całkowicie nielegalne" – zaznaczył.
Z danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA) wynika, że średnia cena galonu zwykłej benzyny wynosi obecnie w USA 3,86 dolara (ok. 4,02 zł za litr). Najwyższe ceny utrzymują się na zachodnim wybrzeżu.
Trump skrytykował także politykę władz Kalifornii, apelując o obniżenie podatków nakładanych na paliwa. Jego zdaniem mieszkańcy stanu są "wykorzystywani przez absurdalne podatki".
Ceny benzyny w USA podnosi wojna Trumpa z Iranem
Apel Trumpa pojawił się w czasie spadku cen ropy na światowych rynkach po chwilowym uspokojeniu napięć wokół sytuacji na Bliskim Wschodzie. Jeszcze pod koniec lutego średnia cena benzyny w USA była niższa niż 3 dolary za galon.
W wyniku wojny rozpętanej przez Izrael i Stany Zjednoczone przeciwko Iranowi Teheran zablokował cieśninę Ormuz, wąskie gardło Zatoki Perskiej, przez które przechodzi ok. 20 proc. światowego handlu ropą naftową i 30 proc. eksportu gazu skroplonego LNG. W konsekwencji cena za baryłkę ropy wzrosła do ponad 100 dolarów, wywołując szok naftowy na światowych rynkach.
Choć od kilku tygodni formalnie obowiązuje zawieszenie broni, walki nie ustały, a perspektyw na prawdziwe zakończenie konfliktu nie widać. Kolejna runda negocjacji amerykańsko-irańskich odbędzie się we wtorek (30 czerwca) w stolicy Kataru, Dosze.
Czytaj też:
Tyle kierowcy zapłacą za tankowanie we wtorek. Oto nowe stawki
