Kraj"Solidarność" krytykuje ZNP: Nieodpowiedzialny strajk o nierealne roszczenia

"Solidarność" krytykuje ZNP: Nieodpowiedzialny strajk o nierealne roszczenia

Przewodniczący
Przewodniczący "Solidarności" Piotr Duda / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano 70
Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” skrytykowała Związek Nauczycielstwa Polskiego za formę strajku nauczycieli. Jednocześnie "Solidarność" naciska na rząd ws. zintensyfikowania negocjacji dot. realizacji postulatów Związku.

Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” oceniła, że porozumienie podpisane pomiędzy oświatową "S" a rządem jest "dużym sukcesem". Jednocześnie zaznaczono, że w wysoce niezadowalającym stopniu realizowany jest postulat wzrostu wynagrodzeń dla wszystkich pozostałych grup zawodowych, zatrudnionych w sferze finansów publicznych.

"Solidarność reprezentuje wszystkie grupy zawodowe, a większość z nich nie miała waloryzowanych wynagrodzeń od 2010 roku. Dlatego porozumienie zawarte dla pracowników oświaty jest zaledwie jednym z etapów naszych działań. Domagamy się od rządu stworzenia systemowego mechanizmu wzrostu wynagrodzeń w sferze finansów publicznych, związanego bezpośrednio ze stanem gospodarki i wzrostem PKB. Domagamy się od rządu zintensyfikowania negocjacji prowadzonych w zespołach roboczych, których celem jest wypracowanie porozumień dla realizacji postulatów Związku, nazwanych potocznie piątką Solidarności" – czytamy w stanowisku Komisji Krajowej.

"Solidarność" skrytykowała także Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Forum Związków Zawodowych za strajk nauczycieli. "Nie wolno nam pominąć faktu nieodpowiedzialnie prowadzonej akcji strajkowej o nierealne roszczenia. Podzielono w ten sposób środowisko pracowników oświaty i rozbudzono wygórowane oczekiwania finansowe, co doprowadziło do odwrócenia sympatii społecznych od nauczycieli i obniżenia ich prestiżu zawodowego. NSZZ Solidarność jest związkiem odpowiedzialnym, konsekwentnie realizującym swoje cele i oczekiwania członków. Nie możemy się zgodzić na wykorzystywanie do celów politycznych nauczycieli i pracowników oświaty, czego przykładem są działania ZNP, FZZ i części samorządów" – zaznaczono.

Czytaj także:
Morawiecki: Oświata wymaga reform na miarę XXI wieku. Polska szkoła nie może pozostać w epoce kredy

/ Źródło: tysol.pl
/ kga

Czytaj także

 70
  • Mrok 54 IP
    W czasach komuny związki też realizowały linie partii i atakowaly wszelkie przejawy niezadowolenia społecznego !!!
    Tak przesiaknęli komuną że inaczej nie potrafią myśleć !!!
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Heniek 59 IP
      Chyba Duda był w innym kraju i nie zauważył jak ludzie po tych sukcesach oddali legitymację
      Dodaj odpowiedź 16 4
        Odpowiedzi: 0
      • Rychu IP
        SOLIDARNOŚĆ TO BYLISMY MY W OBECNIE EMERYCI !!! NAS BYŁO MILIONY .BYLIŚMY POSPOLITYM RUSZENIEM NARODU!! DOPIERO TERAZ ZAUWAŻYŁ NAS I  DAŁ PARĘ ZŁOTYCH OBECNY RZAD .POPRZEDNICY MIELI NAS NARÓD W  GŁĘBOKIM POWAZANIU!
        Dodaj odpowiedź 15 10
          Odpowiedzi: 0
        • Zimnyy IP
          Zdrajcy...
          Dodaj odpowiedź 20 18
            Odpowiedzi: 0
          • Alina IP
            Przystawka i zdrajca.
            Dodaj odpowiedź 29 17
              Odpowiedzi: 0
            • Melchior IP
              Nierealny to w tej chwili jest duda,przystawka rządowa.
              Dodaj odpowiedź 39 19
                Odpowiedzi: 0
              • Robert Soplica IP
                Kolejna próba obalenia rządu przy pomocy ZNP Zbrojarza i POKO ze Szrekiem na czele.
                Dodaj odpowiedź 31 33
                  Odpowiedzi: 1
                • eloszka IP
                  Dla mnie od kilku lat Solidarnosc to nie jest zwiazek zawodowy
                  Dodaj odpowiedź 48 19
                    Odpowiedzi: 0
                  • feldmarszałek.Duda IP
                    Język CRZZ "Solidarność" to język centrali związkowej z czasów komuny, głos poparcia dla rządu i partii.
                    Dodaj odpowiedź 46 23
                      Odpowiedzi: 0
                    • zbyszko045 IP
                      Pachołek pis-u z rozkazu szefa krytykuje postawę pracowników oświaty.Czego doczekaliśmy się po niby związku zawodowym? .
                      Dodaj odpowiedź 50 28
                        Odpowiedzi: 0
                      • Boooo IP
                        Czas odejsc od komuny i zlikwidowac karte nauczyciela. 26 dni urlopu, 40 godzin pracy i żadnych dodatkow. Praca jak kazda inna.
                        Dodaj odpowiedź 59 30
                          Odpowiedzi: 3
                        • 654asf IP
                          Ciekawe ile zarabia p przewodniczacy ciekawe jakie ma wyksztalcenie, ma odwage krytykowac do tablicy uczyc dzieci a nie na cieplym stoleczku ale do nauczania trzeba pedagoga a nie demagoga!! Pycha go zjada ciekawe kiedy byl w swoim hotelu z pieskiem
                          Dodaj odpowiedź 60 15
                            Odpowiedzi: 0
                          • punkt widzenia IP
                            Jak to jest z tymi związkami zawodowymi. Ciekawe, że wielcy krytycy związków zawodowych jednocześnie popierają związek zawodowy nauczycieli. Krytycy zarobków Piotra Dudy, nie krytykują zarobków Broniarza. Krytycy szarej strefy nie krytykują lewych zarobków nauczycieli dorabiających nieopodatkowanymi korepetycjami itd.
                            Dodaj odpowiedź 48 18
                              Odpowiedzi: 0
                            • ~Nierealne.roszczenia???!!! IP
                              - A to europejskie warunki pracy nauczycieli w Europie. W "chylących się ku upadkowi" Niemczech.

                              "Aneta H (edit: pani Aneta po zamieszczeniu posta spotkała się z hejtem na prywatne konto, dlatego usuniete nazwisko), kiedyś polska, a od 10 lat niemiecka nauczycielka. Kiedyś przez osiem lat uczyła w jednej z wielkopolskich podstawówek i w gimnazjum. Teraz: nauczanie tzw. zintegrowane czyli Gesamtunterricht, Nadrenia-Palatynat, szkoła podstawowa Grundschule obejmująca 4 klasy (dzieci idą do szkoły mając ukończone 6 lat). Pisze także z punktu widzenia matki - starszy syn pani Anety zdał dwa tygodnie temu maturę, młodsza córka jest w piątej klasie.

                              "No to wypowiem się z perspektywy pracy niemieckiego nauczyciela, bo w niemieckiej oświacie pracuję od prawie 10 lat. Pensum godzinowe niemieckiego nauczyciela wynosi 39 godzin tygodniowo. Przy czym średnio 20-22 godziny to godziny tzw "tablicowe" (uwaga: do czasu "tablicowego" wlicza się czas dyżurów na przerwach!), cała reszta godzin to PLATNY czas na przygotowanie do zajęć. Nie, nie trzeba spędzać go w szkole i praktycznie nikt tego nie robi. Ferie średnio co 6-8 tygodni. Nie, w ferie nie ma żadnych dyżurów czy opieki nad dziećmi. To obowiązek gminy, nie szkoły. Opieka feryjna jest płatna, gmina zatrudnia do tego personel (nie, nie są to nauczyciele!) i mu za to płaci. Nie ma w ferie rad, posiedzeń, rada jest przeważnie jedna: w ostatni dzień letnich ferii. Nauczyciele nie przygotowują uroczystości, akademii, dyskotek, nie ma "apeli" i tym podobnych. Szkoła ma za zadanie uczyć, od zapewnienia rozrywek są rodzice. Nie ma poprawiania ZADNEJ oceny. Dostałeś niedostateczny, to go masz. Nie ma zabierania dziecka na wczasy w maju lub wrześniu. Nauczyciel ma masę dodatkowych bonusów, np. zniżki w ubezpieczeniach (w tym OC i AC) a nawet preferencje w kredytach. O takich warunkach polski nauczyciel może na razie tylko marzyć.
                              Ludzie nie mają pojęcia jak funkcjonują sąsiednie systemy oświaty, zachwycają się nimi i dają je za wzór. W Niemczech matury nie zdaje ok 2-3% uczniów. W Polsce coś około 20%. Z matmy bodajże jeszcze więcej. ALE: segregacja uczniów spełniających wymogi maturalne dokonuje się już na poziomie 4-6 klasy! Jeżeli uczeń na tym poziomie nie ma odpowiednich wyników, odpowiednich ocen z przedmiotów głównych (niemiecki, matematyka, język obcy), to zwyczajnie nie idzie dalej do "liceum", które u nas zaczyna się od 7 klasy, w niektórych landach już od 5. I nie ma tutaj nic do rzeczy "chcenie" rodziców! Nie każdy musi mieć maturę, co tutaj jest oczywistością. Oceń jest bardzo mało, 2-3 prace klasowe na semestr. Jak już pisałam, nie ma absolutnie żadnej możliwości poprawienia oceny. Ocena za aktywność podczas zajęć stanowi 1/3 oceny ogólnej z przedmiotu. Regulamin szkolny jest bardzo wyśrubowany, w odróżnieniu od polskiego, gdzie obowiązki ma praktycznie tylko nauczyciel, uczeń zaś ma tylko prawa. Np. mamy prawo zawiesić ucznia w jego obowiązkach i prawach, tzn. musi na określony czas, zazwyczaj kilka dni, zostać w domu. I to na rodzica spada obowiązek zapewnienia mu opieki. I stosuje się to już od najwcześniejszych klas podstawówki. Jeżeli dziecko źle się zachowuje, przeszkadza innym, pyskuje, to RODZICE mają na nie wpłynąć. Szkoła ma też możliwość ustanowienia dla takiego ucznia opiekuna, np. kogoś z jego rodziny i tylko w obecności tegoż opiekuna uczeń ten ma prawo uczestniczyć w zajęciach szkolnych. Podpisując zgodę na wycieczkę, podpisuję również zobowiązanie, by NATYCHMIAST i bezzwłocznie odebrać moje potomstwo (nawet jeżeli są na wycieczce nad Morzem Północnym, 700 km od nas!), gdyby ono odpowiednio do oczekiwań się nie zachowywało, np. spożywało alkohol. Jeżeli uczeń niepełnoletni konsumuje alkohol, wówczas jest odstawiamy do szpitala albo na policyjną izbę dziecka i tam czeka na odbiór. Proste. Kropka. I NIKT z tym nie dyskutuje! Nie ma dzienników elektronicznych, wywiadówka raz na rok i trzeba się na nią jako rodzic zapisać. Dlatego w polskiej oświacie już chyba bym się nie umiała odnaleźć.
                              U nas są ogromne braki w kadrze nauczycielskiej. Mimo świetnych warunków pracy, wysokiego uposażenia, młodzi ludzie nie garną się do tego zawodu. Mamy ogromne problemy z ogarnięciem zastępstw. Całe klasy muszą zostawać w domu, bo nie ma zwyczajnie kto pójść do tych klas na zastępstwo.
                              Gdyby więc tak jeden polski rodzic z drugim choćby na pół roku wysłali swoje pociechy do niemieckiej szkoły publicznej (prywatne to wyjątki i kosztują majątki!), to szok gwarantowany. Pozdrawiam z perspektywą prawie 3 wolnych tygodni z okazji Wielkanocy, bez rad, dyżurów, półkolonii itd. A jakby mnie jednak ochota przemożna dopadła, by popracować w murach mojej "firmy", to każdy z nas ma do niej klucz i może nawet w nocy o północy z niego skorzystać i poromansować z ksero, maszyną do cięcia papieru albo maszynami do laminowania, a co!
                              I jeszcze jedno: jeżeli jako nauczyciel ma się w Niemczech miano urzędnika państwowego (Beamte), to automatycznie nie ma się prawa do strajku. ALE państwo zapobiega temu płacąc wysokie uposażenie, coby urzędnik był niezależny, nie musiał brać łapówek i korzystał ze strajków. Nauczyciel gimnazjalny z paroletnim doświadczeniem zarabia ok 3500-4500 Euro na rękę. Podstawówkowy ok tysiąc mniej, ale wymagania i obowiązki są nieco inne. Czy nauczyciel ma funkcję urzędnika czy też funkcjonariusza publicznego, zależy od danego landu. Za publiczne znieważanie obu grup są kary pieniężne! Tak samo jak za znieważenie policjanta, więc takich paskudnych wpisów, jakie pojawiają się o nas w polski Internecie, to że świeczką szukać."
                              Dodaj odpowiedź 48 5
                                Odpowiedzi: 1
                              • zorientowany IP
                                Piotr Duda najlepiej zrobi jak namówi szefa oświatowej Solidarności, Ryszarda Prokse, do podania się do dymisji. Sporo osób przez niego wypisało się że związku. I to ma być sukces? Jeśli Proksa dalej będzie rżnął głupa i reprezentował Solidarność nauczycielską to reszta ludzi się wypisze. Panie Ryśku, panie Piotrze - kończ waść, wstydu oszczędź!
                                Dodaj odpowiedź 36 27
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także