Kraj"Jestem uzależniony. Chciałem popełnić samobójstwo". Dramatyczne wyznanie dziennikarza

"Jestem uzależniony. Chciałem popełnić samobójstwo". Dramatyczne wyznanie dziennikarza

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: pixabay.com, Małgorzata Tomczak
Dodano 38
Dziennikarz sportowy Szymon Bartnicki przyznał, że jest uzależniony od gry w zakładach bukmacherskich. Mężczyzna wyznał, że w pewnym momencie chciał popełnić samobójstwo.

"Uzależnienie od gry w zakładach bukmacherskich odebrało mi chęć do życia. Wpadłem przez to w takie kłopoty, że chciałem wskoczyć pod rozpędzony autobus. Chciałem popełnić samobójstwo" – mówił Szymon Bartnicki w rozmowie z wp.pl.

Dziennikarz przyznaje, że przez 10 lat nieustannie grał, cały czas zapożyczając się i zwiększając długi. Część należności udawało mu się pokryć z wygranych, ale ostatecznie wpadał w dalsze zadłużenie.

"Do pewnego momentu szło mi bardzo dobrze, byłem wzorowym klientem. W niemal wszystkich "chwilówkach" miałem dostępne najwyższe możliwe kwoty. W końcu jednak nie miałem pieniędzy ani na spłatę zadłużeń, ani na dalszą grę, by próbować wygrać kasę na ich spłatę. Zbiegło się to w czasie ze stratą pracy w PZPN, gdzie pisałem dla portalu "Łączy nas piłka". Byłem w takim dole, że chciałem się zawinąć. Nie widziałem dla siebie ratunku" – przyznaje Bartnicki.

Dziennikarz przyznaje, że w pewnym momencie, gdy już nie widział żadnej nadziei, chciał popełnić samobójstwo.

"Mechanizm we mnie siedzi"

W końcu prawda o jego uzależnieniu wyszła na jaw. Bartnicki przyznaje, że gdy narzeczona i jej znajomy, który miał podobne problemy, kazali mu iść na odwyk, początkowo się wzbraniał. "Ja, "wielki pan redaktor", który moment wcześniej był na zgrupowaniu kadry i zbijał piątki z Milikiem czy Zielińskim, ma jechać w miejsce dla patologii? Nie było jednak innej możliwości" – wspomina w rozmowie z wp.pl.

Dziennikarz podkreśla, że bez specjalistycznej pomocy praktycznie niemożliwe jest wyrwanie się z uzależnienia. Bartnicki po odbyciu terapii zerwał z zakładami. Dziennikarz przyznaje jednak, że cały czas nie ufa samemu sobie. "To jak z alkoholikiem - po terapii i tak do końca życia pozostanie alkoholikiem. I ja, hazardzista, do końca życia nim już będę, bo to zaburzenie psychiczne. Mechanizm dalej we mnie siedzi" – przyznaje.

Czytaj także:
Nie żyje dziennikarka TVP3

/ Źródło: wp.pl
/ jfi

Czytaj także

 38
  • Przemek IP
    Wszystkie uzależnienia działają w podobny sposób, czy to od alkoholu czy od hazardu. Hazard potrafi zniszczyć człowieka, dlatego jeśli ktoś czuje że ma z tym problem to lepiej jak najszybciej podjąć terapię i nie czekać, bo problem będzie narastał. W całej Polsce są ośrodki pomagające osobom uzależnionym od hazardu https://www.legalni-bukmacherzy-online.pl/uzaleznienie-od-hazardu-osrodki/ Wiele z nich to ośrodki publiczne, w których można otrzymać pomoc bezpłatnie.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Zagłoba IP
      A co mnie jakiś gamoń obchodzi? Pierwsze zresztą słyszę o jego istnieniu..
      Dodaj odpowiedź 3 7
        Odpowiedzi: 0
      • Do poradni uzależnień marsz! IP
        Ani on pierwszy, ani ostatni. Czas na leczenie w poradni uzależnień. I tyle.
        Dodaj odpowiedź 7 0
          Odpowiedzi: 0
        • uliczna latarnia IP
          To teraz pij odpowiedzialnie.......
          Dodaj odpowiedź 1 1
            Odpowiedzi: 0
          • OMatko! IP
            A kogo obchodzi co ty robisz w sypialni?
            Dodaj odpowiedź 4 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także