• Rafał A. ZiemkiewiczAutor:Rafał A. Ziemkiewicz

Prawo Kalego

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Leszek Szymański
Polacy, na szczęście, już dość dawno odrzucili jedną z głównych tez Michnikowej propagandy z lat 90., że „wyroków sądów się nie komentuje”. Informacje o kolejnych decyzjach ludzi w togach trafiają na czołówki mediów, są szeroko dyskutowane. I delikatnie mówiąc – bulwersują

Ze spraw niedawnych największy chyba rozgłos zdobyła sędzia Małgorzata Zwierzyńska z Gdańskiego Sądu Apelacyjnego. Orzekając w drugiej instancji w sprawie przeciwko niemieckiemu przedsiębiorcy Hansowi G., odwróciła wyrok wcześniejszy o 180 st., uznając za winną i skazując powódkę, która ujawniła rasistowskie, mobbingowe zachowania swego pracodawcy. Co prawda, niejako dla symetrii, podtrzymała również sędzia potępienie dla samego Hansa G., ale jego okrzyki, że rozstrzeliwałby chętnie Polaków, i pochwały dla metod stosowanych wobec nas przez Hitlera gdańska sędzia „wyceniła” tylko na przeprosiny w formie prywatnego listu do powódki (wśród komentarzy pojawiły się pytania, czy sędzia Zwierzyńska miałaby dla Niemca tyle samo wyrozumiałości, gdyby to samo, co chciał zrobić Polakom, zamierzał uczynić Arabom lub Żydom).

Znacznie uciążliwsze przeprosiny na rzecz Hansa G. zasądziła ze strony powódki, Natalii Nitek­Płażyńskiej, co zapewne nie jest bez znaczenia w sprawie – żony byłego kandydata PiS na prezydenta miasta, dodatkowo wlepiając jej grzywnę za to, że pogróżki i obelgi swego pracodawcy nagrała bez jego wiedzy.

Cały artykuł dostępny jest w 12/2020 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także