KrajŁódź: Radny PiS odchodzi z partii. "Przebrała się miara cynizmu"

Łódź: Radny PiS odchodzi z partii. "Przebrała się miara cynizmu"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 464
Bartłomiej Dyba-Bojarski, radny Prawa i Sprawiedliwości, zrezygnował z członkostwa w partii. W tle zmiana Kodeksu wyborczego.

"Dzisiejsza nocna wrzutka do ustawy pomocowej, zmieniająca sposób przeprowadzenia głosowania w najbliższych wyborach przebrała miarę akceptowalnego dla mnie stopnia cynizmu i nieliczenia się przez PIS z niczym poza własnym partyjnym interesem" – tak zaczyna się wpis, który działacz zamieścił na Facebooku.

I dalej: " Oczywisty cel, jakim jest dla każdej partii utrzymanie się przy władzy, nie może być osiągany za wszelką cenę poprzez psucie państwa i demolowanie zasad demokratycznych. Tym razem w obrzydliwy sposób wykorzystano konieczność pilnego uchwalenia ustaw pomocowych dla wstawienia przepisów umożliwiających zachowanie pozorów prawidłowości aktu wyborczego w nienormalnych warunkach".

W dalszej części wpisu radnego dostało się także opozycji. "Jednak, choć osobiście jestem przerażony perspektywą ewentualnego powrotu do władzy PO i rządami osób o katastrofalnym wręcz braku kompetencji i talentu, których symbolem może być obecna kandydatka tej partii Pani Kidawa i jej otoczenie, są jakieś granice nadużyć i zwyczajnego osobistego wstydu za szyld, który przez kilkanaście lat reprezentowałem. Parcie do wyborów za wszelką cenę, także w sytuacji, gdy szczyt zachorowań w Polsce nie wybuchnie z takim impetem, jak winnych krajach jest nieprzyzwoite. Wiecznym uzasadnieniem kolejnych szkodliwych dla państwa zagrań PIS nie może być to, że rządy ludzi w typie Schetyny, Nitrasa czy Neumanna czy innych pożal się Boże liderów KO byłyby jeszcze gorsze" – stwierdza Dyba-Bojarski.

W nocy z piątku na sobotę PiS zgłosiło poprawkę zmieniającą Kodeks wyborczy, która nad ranem została przyjęta przez Sejm. Poprawka zakłada, że głosować korespondencyjnie będą mogli wyborcy "podlegający w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych", a także ci "którzy najpóźniej w dniu wyborów skończyli 60 lat". Oznacza to, że nawet jeśli epidemia koronawirusa będzie trwać, zaplanowane na 10 maja wybory prezydenckie będą się mogłby odbyć.

Czytaj także:
"PO dokonała dramatycznego zwrotu". Kamiński uderza w Platformę
Czytaj także:
"Jezus zmartwychwstanie samotnie. Pana Dudę wybierzemy razem". Celebryci oburzeni poprawką PiS

/ Źródło: Facebook

Czytaj także

 464
  • Polak IP
    Następny kameleon który myśli że zrobił z siebie bohatera!
    Dodaj odpowiedź 3 2
      Odpowiedzi: 0
    • Polak IP
      Się nachapał i odchodzi trzeba go rozliczyć z tych nachapanch i puścić w gaciach
      Dodaj odpowiedź 2 2
        Odpowiedzi: 0
      • Taka prawda IP
        Kwintesencja Łodzi w której stary układ ma się dobrze, ręka rękę myje a pod szyldem PIS nie da się zrobić NIC. Łódź jest strasznym gnijącym miejscem.
        Dodaj odpowiedź 3 5
          Odpowiedzi: 0
        • Marek IP
          Coś czuję, że liczy na promocję i eksponowane stanowisko w PO...
          Dodaj odpowiedź 5 5
            Odpowiedzi: 0
          • byle kto IP
            Nie szkodzi. Lepiej wiedzieć, kto jest wrogiem. Będąc w szeregach naszej partii, byłby ukrytym szkodnikiem, pluskwą, wtyczką.
            Dodaj odpowiedź 12 6
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także