Kraj"Nie ma żadnej epidemii". Korwin-Mikke znów szokuje: To nie koronawirus jest winien, tylko wy

"Nie ma żadnej epidemii". Korwin-Mikke znów szokuje: To nie koronawirus jest winien, tylko wy

Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano
Czy wy sobie zdajecie sprawę, jaki będzie z tego śmiech za kilka lat? Nie ma żadnej epidemii. To fakt dziennikarski – mówił w Sejmie jeden z liderów Konfederacji Janusz Korwin-Mikke.

Sejm zajmuje się w środę trzecią wersją tzw. tarczy antykryzysowej. Podczas posiedzenia głos zabrał poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke, który ogłosił, że "nie ma żadnej epidemii" i że jest to "fakt dziennikarski".

– Zakłady pogrzebowe informują, że jest o 20 proc. mniej wypadków śmiertelnych i to nie z powodów wypadków samochodowych. Takich epidemii to mamy kilka rocznie. Na koronawirusa zmarło 500 osób, na grypę 2 tys., a na raka umarło 15 tys., a wy zabieracie pieniądze z onkologii i dajecie na koronawirusa – podkreślił. Do zobrazowania sytuacji Korwin-Mikke posłużył się zaskakującym przykładem. – Tak jak kobiety, które wydają wszystko na modną sukienkę, tak samo lepiej umierać na modną chorobę, a ten, kto chce umrzeć na niemodną chorobę, to niech zdycha w kącie pokoju – dodał.

– Straszycie ludzi i bierzecie ludzi pod but. Już byłoby dawno po epidemii. Zmarłoby nie 500, a 3-4 tys. ludzi, ale już byłoby po epidemii. Teraz epidemia będzie trwała do sierpnia, grudnia, albo cholera wie jak daleko. Umrze na końcu 6 tys. albo i więcej, ale gospodarka dziennie traci na tym kilkanaście miliardów złotych – mówił. – To nie koronawirus jest winien, tylko wy – skwitował poseł Konfederacji.

Czytaj także:
"Albo wybory korespondencyjne, albo 10 maja widzimy się przy urnach"
Czytaj także:
"Te słowa będą się za nim ciągnęły do końca politycznej kariery". Bolesny cios w Kosiniaka-Kamysza

/ Źródło: Sejm

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także