KrajNiepokalanów: Z powodu zakażania koronawirusem jednego z zakonników bazylika została zamknięta

Niepokalanów: Z powodu zakażania koronawirusem jednego z zakonników bazylika została zamknięta

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Roman Zawistowski
Dodano 2
W związku ze zdiagnozowaniem u jednego z zakonników zakażenia koronawirusem bazylika Niepokalanego Poczęcia NMP i klasztor franciszkanów w Niepokalanowie będą zamknięte dla wiernych – poinformował o. Sebastian Bielski OFMConv.

Zakonnik zapowiedział, że w związku z wykryciem koronawirusa nabożeństwa i msze św. nie będą w bazylice odprawiane.

Poinformował, że niedzielne msze będą transmitowane na kanale YouTube NIEPOKALANÓW-TV oraz przez Radio Niepokalanów.

Jednocześnie proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Niepokalanowie udzielił wszystkim parafianom dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we mszy św. "Wszystkie zamówione intencje będą odprawione w klasztornej kaplicy" – zapewniono.

Zakażenie u jednego z zakonników zostało zdiagnozowane po jego powrocie z urlopu.

"Mamy pełną świadomość, że sam fakt pojawienia się choroby w Niepokalanowie sprawia, że wielu z nas żywi głębokie obawy o zdrowie swoje i bliskich. Bądźmy jednak pełni nadziei i ufności, że Matka Boża Niepokalana i św. Maksymilian wesprze nas w tym trudnym czasie" – napisali franciszkanie w komunikacie.

Papież Jan Paweł II listem apostolskim "Amor noste" z 30 kwietnia 1980 r. nadał kościołowi w Niepokalanowie tytuł bazyliki mniejszej. Trzy lata później 18 czerwca 1983 r., podczas 2. wizyty duszpasterskiej w Polsce, odwiedził klasztor i bazylikę. Podczas mszy przy ołtarzu polowym nazwał Niepokalanów wielkim warsztatem franciszkańskiego apostolstwa. W marcu 2004 r. kard. Józef Glemp bazylikę w Niepokalanowie podniósł do rangi sanktuarium.

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 2
  • Czy to nie jest zbyt protekcyjna decyzja? IP
    Eksperci przewidywali że nawet 100% populacji będzie miała kontakt z wirusem, w NY podawano swego czasu że z pozytywnym wynikiem było już ponad 20% populacji. Podobnie może być u nas. W sklepach urzędach restauracjach komunikacji z pewnością przebywają osoby które miały z nim kontakt i nikt ich nie zamyka. Dodatkowo same testy nie dają wiarygodnych wyników. Po za tym to że ktoś ma przeciwciała może oznaczać jedynie że miał kontakt z wirusem i ma przeciwciała i tylko tyle, nikogo nie zaraża bo nie jest chory a sam jest odporny. Na podstawie tak niejasnego zagrożenia zamykać kościół? Jakoś parlamentu, ministerstw, rządu nie pozamykano choć były pozytywne wyniki u posłów, czy ministrów i pracowników klubów poselskich. Czy ta decyzja podyktowana jest nagonką na kościół, ostrożnością? Nie rozumiem też dlaczego duchowni modlą się głównie za ofiary koronawirusa skoro umierających np tylko na raka płuc jest o wiele więcej nie mówiąc już o innych chorobach. Czy to nie jest jakaś psychoza wywołana doniesieniami medialnymi i statystykami które również są różnie liczone w różnych krajach i za stwierdzenie zgonu z covid szpitale maja płacone dodatkowe pieniądze stąd takie statystyki?
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 1

    Czytaj także