Kilka dni temu media obiegła informacja, że komisja sejmowa zajmie się projektem, który wprowadza karę ograniczenia wolności na okres nie krótszy niż 15 dni lub grzywny za świętowanie Halloween. Ustawa wpłynęła do Sejmu w formie petycji obywatleskiej. W świetle obowiązujących przepisów, pozostawienie jej bez rozpatrzenia mogłoby wynikać jedynie z błędów formalnych w dokumencie. "Żaden przepis nie umożliwia wstępnej cenzury z uwagi na treść proponowanych rozwiązań" – wyjaśniało Centrum Informacyjne Sejmu.
Sprawę skomentował na Twitterze Donald Tusk, pisząc "Cukierek albo psikus. Mówię, póki wolno".
Dziś jego wpis przypomniał Rafał Bochenek. Polityk nawiązał do dzisiejszej informacji CBA o zatrzymaniu byłego ministra transportu w rządzie Donalda Tuska, Sławomira N., a także byłego dowódcy jednostki GROM Dariusza Z. i gdańskiego przedsiębiorcy Jacka P. Wszyscy trzej są podejrzani o korupcję i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Bochenek wywołał byłego premiera do tablicy, pytając, czy "skomentował już psikusa swojego kolegi".
"Czy takie psikusy to codzienność w Platformie Obywatelskiej?!" – zastanawiał się.
twitterCzytaj też:
Gmyz: Sławomir N. wywodzi się z samego jądra POCzytaj też:
"Nie mam najmniejszych wątpliwości...". Wiceszef PO o zatrzymaniu Sławomira N.Czytaj też:
Stanisław Żaryn o zatrzymaniu Sławomira N.: Ma dziś usłyszeć zarzuty
