Teraz trumna z ciałem Tomasza Merty trafi do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie zostaną pobrane próbki m.in. do badań DNA, histopatologicznych, toksykologicznych. Ponadto zostanie przeprowadzona tomografia, która posłuży do określenia obrażeń i przyczyn śmierci oraz sekcja zwłok.
– Dążyłam do ekshumacji ciała własnego męża. Chodziło mi o potwierdzenie tożsamości, chciałam mieć pewność, że osobą, która spoczywa w moim rodzinnym grobie jest mój mąż, a mam co do tego bardzo poważne wątpliwości. Od pewnego czasu jest też dla mnie ważne to, żeby pochować męża w sposób godny. Odkąd wiemy o bezczeszczeniu ciał ofiar przez Rosjan, odkąd wiemy jak skandalicznie były ciała naszych bliskich traktowane, uważa że musimy im zapewnić godny pogrzeb, inny od tego jaki mieli w 2010 r. Sposób w jaki traktowano ciała i trumny, świadczy o tym, że Rosjanie w ogóle nie liczyli się z tym, że te trumny będą otwierane – mówiła niedawno na antenie Telewizji Republika Magdalena Merta.
To czwarta ekshumacja przeprowadzana w ostatnim czasie. We wtorek przeprowadzono ekshumację przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka, zaś w ubiegłym tygodniu na Wawelu ekshumowano parę prezydencką - Lecha i Marię Kaczyńskich.
Czytaj też:
Zakończyła się ekshumacja Stefana Melaka
