W imię walki o prawa LGBT+, mniejszości rasowych i etnicznych oraz osób niepełnosprawnych amerykańska Akademia Filmowa otwiera drogę cenzurze i dokonuje zamachu na wolną przedsiębiorczość.
Historia Oscara właśnie się skończyła, złotego wujka właśnie złożono do grobu i w jego miejsce podstawiono coś na kształt potwora doktora Frankensteina – pokraczne monstrum, które zrodziło się z pychy swego stwórcy. Oscar życie miał długie i ciekawe, ale kończy je w niesławie.
Cały artykuł dostępny jest w 38/2020 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
