Ardanowski pisze ws. "piątki dla zwierząt". Sasin: Żadnego listu nie było

Ardanowski pisze ws. "piątki dla zwierząt". Sasin: Żadnego listu nie było

Dodano: 23
Jan Krzysztof Ardanowski
Jan Krzysztof Ardanowski / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Wczoraj media informowały, że  minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski napisał do polityków Prawa i Sprawiedliwości ws. tzw. Piątki dla zwierząt. Teraz jednak wicepremier Jacek Sasin przekazał, że żadnego listu nigdy nie było. – Można mówić o pewnego rodzaju stanowisku czy wątpliwościach, które zostało przekazane dosyć wąskiemu gronu osób – stwierdził wicepremier.

Już jutro odbędzie się pierwsze czytanie zgłoszonego przez Prawo i Sprawiedliwość projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, czyli zapowiedzianej przez Jarosława Kaczyńskiego tzw. Piątki dla zwierząt. Wśród propozycji zawartych w ustawie jest m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra. Dodatkowo PiS proponuje ograniczenie uboju rytualnego, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych oraz częstsze kontrole schronisk. Projekt w tej sprawie został w piątek złożony w Sejmie.

Jak się jednak okazuje, obóz Zjednoczonej Prawicy nie jest w sprawie propozycji Kaczyńskiego jednomyślny. Swój sprzeciw wobec ustawy stanowczo wyraził minister rolnictwa. Jan Krzysztof Ardanowski zwrócił się w tej sprawie do polityków Prawa i Sprawiedliwości. W liście, do którego treści dotarł Onet, minister przestrzega, że "wprowadzenie kontrowersyjnej ustawy krótko po wyborach, w których polska wieś przesądziła o wyborze Andrzeja Dudy na stanowisko prezydenta RP, a pół roku wcześniej o wygraniu wyborów parlamentarnych przez Zjednoczoną Prawicę wywoła bardzo poważne konsekwencje polityczne".

Teraz jednak głos w sprawie zabrał Jacek Sasin. Wicepremier stwierdził, że żadnego listu nie było.

– Nie, nie dostałem żadnego listu i co więcej, mogę powiedzieć żadnego listu nie było, w tym sensie jakiegoś szerokiego rozesłania stanowiska ministra rolnictwa. Z tego co wiem, bo miałem też okazję na ten temat z panem ministrem rozmawiać, raczej można mówić o pewnego rodzaju stanowisku czy wątpliwościach, które pan minister wyraził w sprawie projektu zmiany ustawy o ochronie zwierząt, które zostało przekazane dosyć wąskiemu gronu osób i w żadnym wypadku nie może traktowane jako jakieś publiczne sprzeciwienie się temu projektowi – mówił wicepremier Sasin w „Salonie politycznym Trójki”.

Czytaj też:
Sasin: Ponad 170 mln zł wsparcia dla szpitali od spółek skarbu państwa
Czytaj też:
Solidarna Polska nie poprze ustawy covidowej. "To jest już otwarta wojna"

Źródło: Polskie Radio Program 3 / 300polityka.pl
 23
Czytaj także