KrajPo pandemii 15 proc. lekarzy zamierza odejść z rynku pracy. Zaskakujący raport

Po pandemii 15 proc. lekarzy zamierza odejść z rynku pracy. Zaskakujący raport

fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 47
Po pandemii 15 proc. lekarzy i 10 proc. pielęgniarek zamierza odejść z rynku pracy – wyemigrować lub całkowicie odejść z zawodu. 72 proc. lekarzy poważnie rozważa samodzielne konsultacje z psychologiem – wynika z raportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (UEK).

Autorkami badań są Beata Buchelt, prof. UEK, specjalistka ds. zarządzania personelem medycznym, oraz Iwona Kowalska-Bobko, prof. UJ z Instytutu Zdrowia Publicznego.

„Fakt jest taki, że wyniki badań zapowiadają katastrofę w zakresie zasobów ludzkich w ochronie zdrowia w Polsce w czasach postpandemicznych” – czytamy w dokumencie.

W ankiecie 50 proc. lekarzy stwierdziło, że pandemia nie wpłynęła na ich dalsze decyzje, 29 proc. zamierza ograniczyć swoją aktywność zawodową. 15 proc. zamierza odejść z (polskiego) rynku pracy – w tym 9 proc. wyemigrować, 6 proc. odejść z zawodu. Odejść z aktualnego miejsca pracy chce 13 proc.

Jeśli chodzi o pielęgniarki, to prawie 62 proc. zadeklarowało, że pandemia nie zmieniała nic w ich życiu zawodowym. Ok. 10 proc. może odejść z rynku pracy - 6,3 rozważa odejście z zawodu, a 3,8 migrację. 18 proc. chce zmienić miejsce zatrudnienia.

Zgodnie z dokumentem lekarze rzadko wybierają specjalizację zakaźniczą, ponieważ obawiają się braku zatrudnienia po niej, a oddziały zakaźne były zamykane.

W raporcie naukowcy zwrócili uwagę na kwestię psychologiczną i hejt skierowany w służby medyczne, ale i na to, że media koncentrowały się na negatywnych aspektach pandemii, co potęgowało negatywne odczucia i lęk w społeczeństwie, w tym w kadrze medycznej.

35 proc. lekarzy odpowiedziało, że stan epidemiczny i możliwość pracy z chorymi na COVID-19 negatywnie wpłynęły na ich kondycję psychiczną. 43 proc. nie odczuło negatywnych skutków emocjonalnych, pozostali nie mają zdania lub nie odpowiedzieli.

Jeśli chodzi o pielęgniarki, to pogorszenie stanu psychicznego w związku z pandemią zadeklarowało 38 proc, a 45 proc. nie odczuło zmian emocjonalnych.

„Lekarzy i pielęgniarki zapytano czy poważnie rozważają samodzielne konsultacje z psychologiem, a nie te organizowane przez pracodawcę. 72 proc. odpowiedziało, że tak. 10 proc., że nie, reszta nie ma zdania lub nie udzieliła odpowiedzi. W grupie pielęgniarek te proporcje były nieco inne, a mianowicie: 63,7 proc. odpowiedziało, że nie, 20 proc., że tak, a 16,2 proc., że nie ma zdania” – wyjaśniła Beata Buchelt. Z myślą o pracownikach medycznych Naczelna Izba Lekarska przygotowała bazę psychologów, którzy bezpłatnie udzielają konsultacji. Specjalną infolinię uruchomił m.in. Państwowy Zakład Ubezpieczeń (PZU Życie).

Respondenci przyznali także, że spotykali się z hejtem. Zjawisko to – jak czytamy w raporcie – istnieje, a pracownicy służby zdrowia doświadczyli go wcześniej m.in. kiedy starali się zahamować ruch antyszczepionkowy.

W czasie pandemii hejtu doświadczyło 27 proc. biorących udział w badaniu lekarzy i prawie 34 proc. pielęgniarek. Chodzi tu m.in. o obelżywe wyzwiska. Dochodziło też do sytuacji, w których sąsiedzi nie chcieli pomóc pielęgniarkom, zdarzało się nawet niszczenie mienia.

Najważniejsze przyczyny problemów związanych z niedoborem kadr medycznych – zgodnie z raportem Uniwersytetu Ekonomicznego – są spowodowane nieodpowiednim planowaniem w systemie kształcenia (m.in. za mało miejsc na studiach medycznych), błędami w zarządzaniu zasobami ludzkimi, niedofinansowaniem systemów zdrowotnych. Na złą sytuację w służbie zdrowia wpływa także m.in. starzenie się społeczeństwa.

W badaniu wzięło udział 1256 lekarzy, 160 pielęgniarek i położnych. Raport powstał w ramach prac prowadzonych w Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Polska ma najniższe w UE wskaźniki zatrudnienia zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek na 1 tys. mieszkańców – 2,4 w porównaniu ze średnią 3,6. W 72 proc. polskich szpitali brakuje pielęgniarek, a w 68 proc. szpitali brakuje lekarzy. Najmniej lekarzy jest w województwach wielkopolskim, opolskim, warmińsko-mazurskim i lubuskim.

Średni wiek pielęgniarki w Polsce to 52 lata, lekarza – ok. 52 lata, a lekarza ze specjalizacją powyżej 54 lat.

Czytaj także:
Jest lokalizacja szpitala tymczasowego we Wrocławiu
Czytaj także:
Szczepienia na COVID-19 będą ratować życie? Żadne badania tego nie pokażą

/ Źródło: PAP

Czytaj także

 47
  • klioes vel pislamista IP
    To ładnie, że starzy lekarze postanowili poczekać z odejściem z zawodu do czasu końca pandemii.
    Kiedy jednak nastąpi jej koniec?
    I CZY JĄ ONI, SZCZEGÓLNIE NARAŻENI, PRZEŻYJĄ?
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Paragraf IP
      Znaczna część lekarzy zachowuje się obecnie po łajdacku... Jak nazwać lekarkę, która odmawia pomocy dziecku z rozciętym policzkiem, gdy ojciec dziecka protestuje przeciwko wpisaniu w kartę dziecka podejrzenia o zarażenie Covidem? Jakim mianem określić lekarza, który odmawia przyjęcia pacjenta bez testu na rzekomego Covida? Czy ci ludzie rzeczywiście myślą, że nadchodzący zamordyzm i depopulacja ani ich, ani ich rodzin nie dotkną?
      Dodaj odpowiedź 0 1
        Odpowiedzi: 0
      • Baumsteinauer IP
        Te wyniki biorą się stąd, że główną motywacją dla młodych idących na medycynę są kasa i kalkulacje rodziców. Ci ludzie sprawnie rozwiązują testy, ale nie mają empatii, a często - talentu, niezbędnego do pracy lekarza. I potem mamy konowałów, liczących tylko pieniądze.
        Dodaj odpowiedź 4 1
          Odpowiedzi: 0
        • Gościu IP
          Nygusy nieroby i łapówkarze a teraz jeszcze tchórze śmierdzące
          Dodaj odpowiedź 4 3
            Odpowiedzi: 0
          • nataka1234 IP
            Najlepiej wypchnijmy naszych specjalistów za granicę a na ich miejsce zatrudnijmy Ukraińców, Pakistańczyków... Oni się w nasza politykę nie mieszają, demonstracji/protestów nie organizują, tani są - pracownicy idealni.
            A tym Polakom ciągle coś nie tak: a to podatki za wysokie a to prawo niesprawiedliwe... Najlepiej będzie kiedy wszyscy problemowi obywatele wyjadą. Zostanie tylko garstka bezwolnych baranów - takimi się przecie rządzi najłatwiej.
            Dodaj odpowiedź 2 2
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także