Śledztwo dotyczy wydarzeń, które miały miejsce w Warszawie.
W ubiegłą sobotę, przed godziną 20 do jednego z mieszkań na Ursusie zapukała para policjantów. Funkcjonariusze zjawili się z powodu polskiej flagi, na której narysowano czarną błyskawicę. Flaga wywieszona została z balkonu mieszkania.
– W drzwiach stanęła umundurowana nasza dzielnicowa oraz towarzyszący jej policjant. Weszli do mieszkania bez mojej zgody i natychmiast skierowali się na balkon, skąd ściągnęli flagę. Nie zwracali uwagi na coraz bardziej przerażone sytuacją dzieci – opisuje sytuację właściciel mieszkania. Jak tłumaczy w rozmowie z TVN24, flagę wywiesił aby wspierać żonę, która bierze udział w protestach feministek.
Policja twierdzi natomiast, że właściciel mieszkania dobrowolnie otworzył drzwi i wpuścił funkcjonariuszy do środka.
Śledztwo ws. znieważenia flagi
Jak potwierdził serwis TVN24, sprawę możliwości znieważenia flagi bada Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota.
– W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ochota zostało wszczęte śledztwo o czyn z artykułu 137 paragraf 1 Kodeksu karnego – skomentował w rozmowie z TVN24 rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.
Obecnie postępowanie jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko komuś.
Czytaj też:
"Kuriozalna prośba". Bliski współpracownik Kukiza straci stanowisko
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
