Zdaniem Szymona Hołowni w każdej kadencji Sejmu jest wiele zwykłego zarządzania, natomiast są też dwa-trzy momenty historyczne, a cała rzecz polega na tym, żeby tych momentów nie przegapić.
– Teraz jest na pewno jeden z nich, kiedy trzeba kogoś, kto wyjdzie i nad całym tym chaosem roztoczy pewien parasol bezpieczeństwa, stanie po stronie ludzi – mówił gość tvn24.
Hołownia stwierdził, że Andrzej Duda powinien "zmontować" własną frakcję w polskim Sejmie. – Przecież on jest w stanie to zrobić. On jest w stanie dzisiaj, gdyby tylko chciał, gdyby tylko mu się chciało zbudować w Sejmie klub po prawej stronie, od którego zależałoby wszystko, przed którym i Kaczyński musiałby się ugiąć, i Ziobro, i Morawiecki. Cały układ rządowy wisiałby na głosach prezydenta Dudy, który mógłby chcieć wkroczyć do gry, ale nawet tego nie robi, nawet w tę grę nie wkracza – stwierdził.
Czytaj też:
Macron zakażony. "Pracuję mimo osłabienia"Czytaj też:
"Dlaczego wszystko musi być u nas narodowe?". Hołownia dziwi się działaniom rządu
