KUL: Działania podejmowane w szpitalu w Plymouth nie mają nic wspólnego z medycyną

KUL: Działania podejmowane w szpitalu w Plymouth nie mają nic wspólnego z medycyną

Dodano: 41
Rektor KUL Jana Pawła II ks. prof. Mirosław Kalinowski
Rektor KUL Jana Pawła II ks. prof. Mirosław Kalinowski / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Kolegium Rektorskie Katolickiego Uniwersytetu Jana Pawła II wydało oświadczenie ws. sytuacji Polaka przebywającego w szpitalu w Plymouth.

"Działania podejmowane w szpitalu w Plymouth wobec Polaka, który trafił tam z urazem mózgu, nie mają nic wspólnego z medycyną, ale są celowym pozbawianiem życia ciężko chorego człowieka i przejawiają znamiona powolnej eutanazji" – wskazano w komunikacie przygotowanym przez rektora i prorektorów KUL.

"W pełni utożsamiamy się ze stanowiskiem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego, który zwrócił się w liście do kard. Vincenta Nicholsa, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Anglii i Walii, o podjęcie starań w celu ratowania życia Polaka ze szpitala w Plymouth" – zaznaczają władze KUL.

Rektor i prorektorzy uniwersytetu przypominają, że zgodnie z przysięgą Hipokratesa podstawowym zadaniem lekarzy jest ratowanie życia każdego człowieka, nawet w sytuacji, gdy jego stan jest bardzo ciężki, a rokowania nie są pomyślne.

"Z relacji jakie do nas docierają wynika, że w przypadku Polaka hospitalizowanego w Plymouth, zasada ta jest rażąco naruszana. W tej sytuacji nie możemy mówić o barku stosowania tzw. daremnej terapii, ale o celowym uśmiercaniu ciężko chorego człowieka. To łamanie jego podstawowego prawa" – podkreśla Kolegium Rektorskie KUL.

Władze KUL przypominają też, że św. Jan Paweł II wskazywał w encyklice Ewangelium Vitae, że w dzisiejszych czasach "coraz silniejsza staje się pokusa eutanazji, czyli zawładnięcia śmiercią poprzez spowodowanie jej przed czasem".

"Papież zaznaczał w Evangelium Vitae, że w rzeczywistości to, co mogłoby się wydawać logiczne i humanitarne, przy głębszej analizie okazuje się absurdalne i nieludzkie, tworząc «kulturę śmierci», szerzącą się zwłaszcza w społeczeństwach dobrobytu, charakteryzujących się mentalnością nastawioną na wydajność, według której obecność coraz liczniejszych ludzi starych i niesprawnych wydaje się zbyt kosztowna i uciążliwa" – czytamy w komunikacie.

Czytaj też:
Witek rozmawiała z ambasador Wielkiej Brytanii nt. umierającego Polaka
Czytaj też:
Dworczyk: Ryzyko zachorowania na COVID-19 o wiele większe niż ryzyko powikłań poszczepiennych

Źródło: KUL
 41
Czytaj także