Wczoraj po południu, w trakcie burzliwych obrad Sejmu, w internecie pojawiła się informacja o zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Polską. Chociaż szybko okazało się, że chodzi o problemy techniczne związane z radarami oraz innymi urządzenia, szybko pojawiły się teorii spiskowych na ten temat.
Wiadomość o zamknięciu przestrzeni powietrznej szybko obiegła media społecznościowe, ale okazała się nieporozumieniem.
Jak podaje serwis Warszawa w Pigułce, chociaż na początku nie było wiadomo czemu żaden samolot nie może wlecieć na teren polski, to okazało się, że powodem był problemy techniczne związane z radami i innymi urządzeniami elektrycznymi.
Problem został szybko naprawiony i po kilkunastu minutach pojawiła się informacja o wznowieniu ruchu w przestrzeni powietrznej nad Polską. Z powodu utrudnień, cześć lotów wczoraj była opóźniona.
Źródło: DoRzeczy.pl / warszawawpigulce.pl
