"Sumienna i wyjątkowo uczciwa". Budka: Ewę Kopacz atakują cynicy i tchórze

"Sumienna i wyjątkowo uczciwa". Budka: Ewę Kopacz atakują cynicy i tchórze

Dodano: 234
Borys Budka, PO
Borys Budka, PO / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Szef PO Borys Budka zapewnia o uczciwości Ewy Kopacz, która stała się obiektem krytyki po emisji filmu "Stan zagrożenia".

Za pośrednictwem Twittera szef Platformy Obywatelskiej odniósł się do ujawnionych w filmie Ewy Stankiewicz "Stan Zagrożenia" bulwersujących zdjęć Ewy Kopacz. Ówczesna minister zdrowia udała się do Smoleńska wkrótce po katastrofie TU-154M, w której zginęło 96 osób, m. in. prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką.

Na zdjęciach zrobionych w prosektorium widać Kopacz oraz kilka innych osób – np. mężczyznę, który zajmował się przenoszeniem ciał ofiar katastrfoy. Na jednej z fotografii uwieczniono, jak polityk pozuje przy workach z ciałami Polaków, którzy zginęli w katastrofie. Kopacz uśmiecha się, trzyma w dłoni filiżankę.

"Niezwykle pracowita"

"Miałem zaszczyt pracować w rządzie premier Ewy Kopacz. Niezwykle pracowita, sumienna i wyjątkowo uczciwa. Dziś atakują ją cynicy i tchórze, którzy od 11 lat zbijają polityczny kapitał na tragicznej śmierci 96 osób i kłamstwie o rzekomym zamachu smoleńskim" – napisał Borys Budka.

Trzaskowski murem za Kopacz

Budka to kolejny polityk PO, który broni Ewy Kopacz. Wcześniej wiceszef Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski stwierdził w rozmowie z Onetem, że "jakakolwiek próba zbijania kapitału politycznego na jednej z największych tragedii narodowych jest po prostu wyjątkową podłością i objawem czystego cynizmu".

– Każdy z nas, kto znajduje się w traumatycznej sytuacji, próbuje odreagować, stara się myśleć o czym innym, rozmawia na inny temat czy po prostu pije kawę. Nikt nie jest w stanie utrzymać non-stop zrozpaczonej miny – podkreślił.

"Stan zagrożenia". Mocny film Stankiewicz

Nie cichną echa nt. filmu Ewy Stankiewicz "Stan zagrożenia" wyemitowanego w niedzielę na antenie TVP1. Zawarto w nim stenogramy przesłuchań, wypowiedzi świadków i materiały filmowe z minut poprzedających katastrofę. Pokazane zostały zaniedbania poczynione przez ówczesne władze na czele z premierem Donaldem Tuskiem.

W filmie wskazano, że przyczyną katastrofy TU-154M 10 kwietnia 2010 roku była eksplozja materiałów wybuchowych umieszczonych wewnątrz maszyny. Tropy prowadzą do Rosji – Samary i Moskwy, gdzie kilka miesięcy przed katastrofą samolot został poddany generalnemu remontowi.

Czytaj też:
Posłanka PO: Zadawanie takich pytań ws. przyczyn katastrofy jest nie na miejscu
Czytaj też:
Lisicki o Kopacz: Nie mam w sobie energii, żeby kopać leżącego

Źródło: Twitter / Onet.pl
+
 234
Czytaj także