Furgonetka pro-life kilka dni w Szczecinie. Incydent w hotelu

Furgonetka pro-life kilka dni w Szczecinie. Incydent w hotelu

Dodano: 
Samochód Fundacji PRO – Prawo do Życia zablokowany na al. KEN w Warszawie w ubiegłym tygodniu
Samochód Fundacji PRO – Prawo do Życia zablokowany na al. KEN w Warszawie w ubiegłym tygodniuŹródło:haloursynow.pl/Youtube
Furgonetka działaczy pro-life przez kilka dni jeździła po Szczecinie. Kierowcę spotkał przykry incydent w hotelu.

Samochody Fundacji Pro-Prawo do Życia jeżdżą po ulicach polskich miast już od dłuższego czasu. Pierwotnie na autach naklejone były banery sprzeciwiające się aborcji i nawołujące do ochrony życia. W ostatnim czasie na bokach furgonetek pojawiły się hasła ostrzegające przed ideologią LGBT oraz wzywające do ochrony dzieci przed pedofilią ("Stop pedofilii" czy "Lobby LGBT chce uczyć dzieci masturbacji, wyrażania zgody na seks, pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu").

W Szczecinie pojawił się samochód promujący kampanię antypigułkową. Organizatorzy sprzeciwiają się ułatwianiu dostępu do środków poronnych i uznawaniu aborcji za rzecz normalną. Samochód oklejony banerami jeździł przez kilka dni po szczecińskich ulicach i nie spotkał aktywnego sprzeciwu, choć w innych miastach bywało inaczej.

– Ludzie dziwnie patrzą, ale są tacy co machają i dają do zrozumienia, że nas popierają. Na razie w Szczecinie nie spotkała mnie żadna przykra sytuacja jeżdżąc po ulicach – relacjonował kilka dni temu kierowca pojazdu.

Incydent w hotelu

Jedyną nieprzyjemnością, jaka spotkała kierowcę był incydent w hotelu, w którym nocował.

Choć pana Daniela zapewniano, że może zaparkować samochód na hotelowym parkingu, następnego dnia rano kierownik obiektu kazał mu zabrać stamtąd furgonetkę.

Jak relacjonuje mężczyzna, kiedy postanowił spakować się i zjeść, wcześniej opłacone, śniadanie, kierownik wszedł do restauracji i zaczął na niego krzyczeć przy ludziach.

– Powiedział, że jeżeli samochód natychmiast nie zniknie z parkingu to każe go odholować. Odpowiedziałem, że jestem w trakcie wymeldowania i czekam na wypisanie faktury. (...) Jedna z pań powiedziała, żebyśmy przenieśli się z tym krzykiem gdzie indziej, bo tu są dzieci – opowiada w rozmowie z szczecinskie24.pl.

Walka z furgonetkami pro-life

Przypomnijmy, że 8 lipca radni Warszawy przyjęli uchwałę zakazującą poruszania się po stolicy pojazdami oklejonymi zdjęciami zawierającymi drastyczne treści. Chodzi przede wszystkim o antyaborcyjne furgonetki. Na ulice nie wyjadą też auta z treściami anty-LGBT.

Wcześniej, władze Poznania odmówiły kursującej po mieście furgonetce Fundacji Pro-Prawo do Życia rejestracji w charakterze mobilnego zgromadzenia. Oznacza to, że z samochodu nie mogą być nadawane komunikaty głosowe.

Czytaj też:
Furgonetki pro-life z zakazem jazdy po Warszawie. Jest reakcja prokuratury
Czytaj też:
Dzierżawski: Środowiska aborcyjne i lobby LGBT chciałyby nas zakneblować
Czytaj też:
Jego brat zablokował ciężarówkę pro-life. Mocne słowa Jana Pawlickiego

Źródło: szczecinskie24.pl
Czytaj także